sobota, 3 grudnia 2016

prezenty DIY



Być może Waszą uwagę również zaprząta aktualnie temat prezentów, sklepy internetowe na przykład spamują nas teraz bezkarnie i choć najczęściej jestem reklamo- odporna to ta odporność nieco mi już spadła... Ileż można?!

Ale do zwykłej beztroskiej konsumpcji namawiać Was nie będę, wszak to zło straszliwe i unikać go trzeba ze wszystkich sił. Ze wszystkich sił to znaczy przemieniając się w miesiącu grudniu w elfa lub innego pomocnika Świętego Mikołaja i produkując to i owo samodzielnie. Sprawnie i hurtem jak w fabryce, a jednak w domowym zaciszu przy herbatce, aromatyzowanej nastrojowej świecy a nawet akompaniamencie „Last Christmas” prosto z radia. Jak tam lubicie!

Przekopałam dla Was oba blogi własne oraz kilka cudzych w poszukiwaniu inspirujących pomysłów prezentowych DIY wynajdując najlepsze, najbardziej smakowite kąski hendmejdu, a nuż się przyda?
Segregacja przebiega pod kątem rodzaju talentów/ skłonności lub chęci przykładowego elfa (czyli Twoich Drogi Czytelniku!), nie- jak to często bywa- pod kątem targetu (osoby obdarowywanej), wszak najlepsze pomysły są bardzo uniwersalne!

dla elfów szyjących & malujących:









poducha supeł z bloga LONG RED THREAD  /  autorska torba na zakupy  /  biurkowy kubek

poszewka przeciwzmarszczkowa (!) / kosmetyczka / girlanda z bloga JOANKA-Z


dla elfów "małych chemików":






balsam do ciała w kostce / peelingujące mydełka / balsam do ust

scrub cukrowy / masełko do ciała / balsam do ciała


dla elfów majsterkowiczów:



podkładka z bloga DWA TALENTY / betonowe dekoracje z bloga DWA TALENTY / podkładka z bloga DECOBLOOG

korkowe pojemniki z bloga DECOMANKA / deski- litery z bloga SIMPLYHOMEABOUT / pudełko na kable z bloga SZYJNIA

Jeśli któraś z propozycji spotkała się z Twoim entuzjazmem, koniecznie napisz w komentarzu co planujesz i dla kogo?
Ja skuszę się na pewno na poduchę- supeł (dla siebie!, nie, nie! dla domu:)) i może troszkę pomajsterkuję. Na pewno!

poniedziałek, 28 listopada 2016

pierwsze jaśki/ koty za płoty

Jak Wam idzie szycie jasiów dla Hospicjum Pomorze Dzieciom? Wszystko już gotowe czy dopiero szukacie tkanin i inspiracji?

Jeśli jeszcze nie wiecie co to za akcja, koniecznie zajrzyjcie tu > KLIK bo nadal można się przyłączyć. Mamy czas do 15 grudnia. A galeria naszych prac (tymczasowo na fb > KLIK ) powoli rośnie...

Ja zaczęłam pracę od przekopywania regału z tkaninami i wyciągania tych radośniejszych kolorystycznie zestawów. Postanowiłam też wykorzystać sympatyczne elementy z jabłuszkami i serduszkami, które powstały kilka lat temu z myślą o dziecięcym patchworku... który jednak nigdy się nie uszył. Dwudziesto- centymetrowe kwadraty były w sam raz, pozostawało tylko dorobienie im kolorowych "ramek".

Mam jeszcze 3 kwadraty z motywem drzewka, w bardzie stonowanej i neutralnej kolorystyce, może uda się wykorzystać je także?














sobota, 26 listopada 2016

nowa odsłona Lalaloopsy czyli sesja krawiecko- fotograficzna z ciocią Agą...




Julka, którą na pewno dobrze już znacie > KLIK przybiegła do mnie na uzupełnianie garderoby Lalaloopsy (wreszcie tą PRAWDZIWĄ! Moją "miękką" interpretację zastępczą możecie zobaczyć tu > KLIK). Miałyśmy sporo pracy, bo biedaczka posiadała głównie plastikową sukienkę i bolerko, które w tym sezonie nie ma racji bytu! 

Pierwsze zamówienie dostałam na gruby sweterek oraz ciepłe kapciuszki i z powodu niewielkich gabarytów tychże- udało się je zrealizować w tempie przyspieszonym. Wyszedł też na jak kompromitujący doprawdy fakt, ze lala nie ma portek! Jedne były (produkcja Juli z koleżanką Olą), ale się porwały troszkę... Żółte portki zostały więc zaprojektowane w dwóch wersjach, przegłosowane w gronie domowników a zwycięska wersja odszyta...
Największą frajdę sprawiła nam jednak sesja zdjęciowa. Jula za każdym razem organizowała całą scenę wybierając odpowiednie tkaniny na tło, dodając chmurki i bałwanka z papieru i układając wszystkie miniaturowe kotki, ciasteczka itp. No i strój, strój był przecież najważniejszy!

Postanowiłam, że podzielę się z Wami tymi słodkimi obrazkami, mimo, że szycia było niewiele a lala jest z plastiku to to jednak wspaniały pomysł na wielogodzinną zabawę kreatywną.
Gorąco polecamy!




wtorek, 22 listopada 2016

prezent

Jeszcze nie gwiazdkowy! Powoli myślę i planuję grudniowe wyczyny rękodzielnicze, ale nie wyszłam poza obszar tentegowania w głowie:)
Tymczasem w listopadzie uzbierało się mnóstwo innych okazji do obdarowywania. Nasi przyjaciele: Żanetka, (która szyje piękne muchy once upon a tie > KLIK) i jej mąż Maciek, mają urodziny. Maciek ma słabość do wełnianych bamboszy a la skarpeta, innych nie uznaje! Wydziergałam więc kapciuszki z dużym marginesem rozciągliwości, bo chłop do małych nie należy!
I jeszcze... sprawiłam sobie wielką frajdę malując ich portrecik. Jak żywi! Malowanie jest fajne... dlaczego o tym zapominam?!









sobota, 19 listopada 2016

ananas

W temacie pierwszych prezentów (a jeszcze bardziej w temacie własnych radosnych rozrywek- trzeba przyznać:))... uszyłam ananasowy piórnik!
Od razu jest jakby bardziej tropikalnie w tym zimnym deszczu :P
Pięknej niedzieli Wam życzę!


wtorek, 15 listopada 2016

Uszyj jasia dla hospicjum!

Kochani, chcąc dodać trochę radości i kolorków jesienno- zimowemu światu ruszamy dziś z akcją „Uszyj Jasia dla hospicjum”, mam nadzieję, że się do niej przyłączycie!


Co robimy? 
Pomagamy... szyjąc.
Uszycie kolorowego jaśka (powłoczki na poduchę 40x40cm) to naprawdę drobiazg, nawet dla początkujących szyjących. Wiem, że potraficie i że zaskoczycie mnie swoimi pomysłami. Tu na blogu powstanie galeria Waszych prac!
Dla dzieciaków objętych opieką Hospicjum Pomorze Dzieciom Wasza życzliwość, zaangażowanie i pasja będzie pięknym gwiazdkowym prezentem. Nie zawsze mamy możliwość wspomagać potrzebujących finansowo, coś jednak możemy zrobić, więc koniecznie się przyłączcie.

Jak to się zaczęło? 

Temat opieki hospicyjnej chodził już za mną od dłuższego czasu, na pewno postaram się o tym jeszcze opowiedzieć, bo na razie stawiam pierwsze małe kroczki... Tymczasem Hospicjum Pomorze Dzieciom zgłosiła się do mnie z prośbą o pomoc.

„Pomorze Dzieciom zapewnia śmiertelnie chorym dzieciom bezpieczny pobyt w rodzinnym domu w ostatnim okresie ich życia. 
zapewnienie 24-godziny na dobę opieki medycznej w ramach domowego hospicjum dla dzieci prowadzonego przez fundację.
udzielenie wsparcia psychologicznego i socjalnego całej rodzinie, którą staramy się wspierać również w czasie żałoby.

Nasi podopieczni przebywają w swoich domach razem ze swoimi bliskimi, a my do nich dojeżdżamy, pokonując często bardzo odległe trasy w promieniu ponad 100 km od Gdańska.

Oprócz wizyt pielęgniarskich i lekarskich dążymy do zapewnienia każdemu dziecku rehabilitacji domowej i wsparcia rodziny przez psychologa. Opieka hospicyjna jest dostępna 24 godziny na dobę przez cały rok.
Doświadczony zespół zapewnia domową opiekę hospicyjną o wysokim standardzie, tak by reszta życia dziecka była wolna od bólu i uciążliwych objawów postępującej choroby.

Aktualnie Hospicjum może objąć opieką 21 małych podopiecznych.
Mając zespół, sprzęt, samochody z pełnym bakiem paliwa staramy się kolorować rzeczywistość. 
Możemy sprawić, że dzieci wrócą do domu i zadbać o rodzinną atmosferę, pełną uśmiechu i ciepła.”

Pisanie tu na blogu o trudnej sytuacji finansowej i prośby o wsparcie wydało mi się nietrafione. Sama wiem, jak rzadko jestem w stanie na podobne apele zareagować. Nie dlatego, że nie chcę. Dlatego, że tych miejsc i instytucji a przede wszystkim ludzi potrzebujących jest tak wiele... a najczęściej borykamy się z ograniczeniami własnego budżetu.

Jeżeli możesz, wesprzyj Fundację > KLIK

Jeżeli nie możesz, a mimo wszystko CHCESZ DZIAŁAĆ, czytaj dalej:)

Chcę wziąć udział, jak?

1. Uszyj kolorową poszewkę na poduchę o wymiarach 40x40cm.

Jasiek może być prosty, patchworkowy, kolorowy,  a nawet pełen bajkowych postaci jeśli tak podpowiada Ci serce:) Pamiętaj, że szyjemy dla dzieciaków, warto więc brać pod uwagę ich preferencje.
Użyj naturalnych oddychających tkanin (poduchy będą przecież prane- być może w wyższych temperaturach) i nie naszywaj dekoracyjnych, drobnych elementów jak koraliki czy guziki.
Oczywiście możesz wykonać dowolną ilość jaśków!

2. Zrób zdjęcie swojej podusi.

Koniecznie uwiecznij swoją pracę, a zdjęcie wyślij na mój adres: biuro@mojepokoje.eu
Na blogu powstanie galeria naszych pięknych jaśków.

3. Do 15 grudnia wyślij swoją poszewkę na adres:

Hospicjum Pomorze Dzieciom
Aleja Józefa Hallera 140
80-416 Gdańsk





Po 15 grudnia wszystkie jaśki zostaną przekazane podopiecznym i ich rodzinom a ja zaproszę Was na podsumowanie tutaj na blogu.

Działamy?!:)