niedziela, 19 października 2008

przepełniony tydzień










Nie miałam ani chwili, na zrobienie wpisu:( Cały tydzień w wielkim skrócie: 1-4 comeback na uczelnie, bardzo przyjemny; 5. gorąca czekolada po zajęciach; 6. Lulanka Zuza pojechała do małej Ani; 7. Konrad projektuje strrraszną lulankę; 8. Wykład samochodowy; 9. Święty Jerzy i katownia w Gda, wieczorna burza.

3 komentarze:

Katarzyna pisze...

no właśnie! jak wygląda uczelnia okiem "wykładowcy"?

Aga Plieth pisze...

Kasia, nie wyglupiaj sie! Uczelnia zawsze wygląda tak samo... póki nie zrobią remontu:) a moja rola na razie jest zabawna:)

Katarzyna pisze...

czyli siedzisz na tych samych upaćkanych farbą krzesłach, i wycieramy ten sam kurz na schodach włsnym tyłkiem ( kiedy się czeka na wykładowcę, bo mnie się ASP kojarzy ze się ciągle na kogoś czekało)