poniedziałek, 10 listopada 2008

początek i koniec





Zaczęłam nas pakować a Marcepan bardzo pomagał:) Pierwsze cztery kartony z książkami (puste półki w sypialni wyglądają całkiem miło) i dwa z tkaninami i włóczkami za mną. Uf!

3 komentarze:

Katarzyna pisze...

ło matko! a gdzie się przeprowadzacie??

Aga Plieth pisze...

Do Ciebie na dzielnię:)Ale jeszcze mamy trochę czasu...

Katarzyna pisze...

baaardzo mnie to cieszy! Nawet nie wiesz jak bardzo! witamy na dzielni, kochana!