wtorek, 30 grudnia 2008

świąteczne







Skończyłam sweterek dla błękitnej lali, nad którym prace ciągnęły się w czasie przeprowadzki i w najdziwniejszych chwilach. Wymyśliłam lalę pomarańczowo- wrzosową ale po buncie maszyny do szycia dysponuje samą "skórą". Uuu... bolesne skojarzenie. A później zrobiło się malinowo:) Kubka z Mikołajem używamy cały rok a lubię kiedy ten kubek ma sens przez kilka dni:)

Brak komentarzy: