niedziela, 21 czerwca 2009

kura





Pomysł na kurę mi się przyśnił, zrobiłam jeden rysunek i zabrałam się za szydełkowanie nóżek. Zmieniłam później jej górną część, ale nadal nadaje się na bieganie po mieście (albo na bal w przedszkolu?).

1 komentarz:

Katarzyna pisze...

kura mnie rozwaliła, absolutnie fantastyczna!