wtorek, 29 września 2009

maszyna pojechała do serwisu...







Ale mam jeszcze kilka rzeczy do pokazania więc ten tydzień nie będzie taki całkiem łysy:) Na przykład woreczki do przedszkola dla bliźniaczek Dominiki i Darii, na zamówienie z książniczkami i w określonych kolorach bo dziewczyny mają całkiem różne upodobania. W pierwszych projektach był też konik Pony majtający nogami, ale odpadł biedak.

szczurzynka ubrana



i dumnie nazwana Irenką:)

piątek, 25 września 2009

siciurynka i skarpety





Zachciało mi się nowych kształtów:) Rozmyślałam o lali z jakimś nosem a wyszedł szczurzy pyszczek ale od Szczurzynki niedaleko do Siciurynki Dariusza Basińskiego (z obrazków z Siciurynką wynika, że może nie tak znowu blisko). A propos Dariusza Basińskiego to Siciurynka pochodzi z jego książki "Motor kupił Duszan".
Wracając jeszcze do prac ręcznych to uczyłam się zawzięcie robienia na pięciu drutach i po kilku bardzo niedudanych próbach wyszła wreszcie całkiem foremna skarpetka. Ciekawe czy zrobię drugą... czy to była tylko chęć wiedzy?

wtorek, 22 września 2009

z buraczkami






Wyszorowałam dziś tortownicę po poprzednim cieście i uznałam, że pora na kolejne pieczenie:) Ostatnio oglądałam w tv program z ciastem czekoladowym z dodatkiem buraków. Szok, prawda? Ale w necie jest już sporo takich przepisów, więc postanowiłam spróbować tego. Dodałam trochę więcej kakao i mąki niż w przepisie (tak na oko) a ciacha są pyszne, polecam!

czwartek, 17 września 2009

moja nowa dziewczyna










Najnowsza lala powstała z myślą o ślicznej Juli, która ( z opisu mamy) lubi kolor czerwony i pomarańczowy, psa Clifforda i malowanie paznokci:) Lala będzie miała jeszcze pomarańczową torebkę w komplecie. Na razie wyposażona jest w pasiastą piżamkę a tasiemka z muchomorami pochodzi ze zbiorów mojej babci i... ehem pamiętam ją z dzieciństwa! Sama mając kilka lat pocięłam ją na krótkie kawałeczki, które do niczego nie zostały wykorzystane...
Wczoraj trafiłam na zdjęcie cudnej szarej sukienki i następna lala musi taką mieć:)

sobota, 12 września 2009

rudo







Uszyłam rudą- białą kicię na specjalne zamówienie, dla małej dziewczynki, która podobno marzy o kotku więc przez najbliższe dwa dni oswajamy Marcapana z wypchaną towarzyszką:) Żeby było już całkiem pomarańczowo to zachciało mi się ciasta marchewkowego... Pycha!

środa, 9 września 2009

malowanie z Matyldą





Wczoraj odwiedziły mnie Magda z małą Matyldą i zorganizowałyśmy wspólne malowanie koszulek. Dzięki szablonom z folii samoprzylepnej nie ujarzmiałyśmy zupełnie artystycznych zepędów Matylki a koszulki mają teraz bardzo kolorowe serducho i pięknego motyla, z którym miło będzie iść o przedszkola:)

poniedziałek, 7 września 2009

dziadek Franek na wakacjach







W niedzielę wyciągnęłam z szuflady dwa gołe ciałka, które czekały na ubranka, właściwie czekały na jakąś koncepcję bo wiedziałam już, że to starszy pan i starsza pani:) Czasem dobrze jest coś schować i wrócić do projektu po jakimś czasie bo wyszli teraz bardzo dziadkowo. Od dziś para będzie w sklepie.
A babeczki upieczone na sobotni mecz (!) juz prawie znikły:)

sobota, 5 września 2009

śpiące kurczaki






Dziękuję za maile od doświadczonych mam:) Śliniaki będą na pewno bez guzików, obiecuję! Poszłam za ciosem i uszyłam trochę bezguzikowych czyli super bezpiecznych kurczaków dla maluszków. Dokładnie możecie obejrzeć je w sklepie, zapraszam!