poniedziałek, 7 września 2009

dziadek Franek na wakacjach







W niedzielę wyciągnęłam z szuflady dwa gołe ciałka, które czekały na ubranka, właściwie czekały na jakąś koncepcję bo wiedziałam już, że to starszy pan i starsza pani:) Czasem dobrze jest coś schować i wrócić do projektu po jakimś czasie bo wyszli teraz bardzo dziadkowo. Od dziś para będzie w sklepie.
A babeczki upieczone na sobotni mecz (!) juz prawie znikły:)

4 komentarze:

Monika pisze...

Ach, jakie cuda u Ciebie i tak cieplutko. Przytulanki do zakochania, a Marcepan zdobył moje serce bez reszty:) Wpisałam Cię do moich "Osóbek z duszą" i będę zaglądać z przyjemnością:)

Aga Plieth pisze...

Dziekuje! Marcepan mruczy i pozdrawia:)

maverika pisze...

Przecudne szelki! Sukienka i gatki też fajne :)

takakarma pisze...

rewelacyjne są te dziadeczki:)