czwartek, 17 września 2009

moja nowa dziewczyna










Najnowsza lala powstała z myślą o ślicznej Juli, która ( z opisu mamy) lubi kolor czerwony i pomarańczowy, psa Clifforda i malowanie paznokci:) Lala będzie miała jeszcze pomarańczową torebkę w komplecie. Na razie wyposażona jest w pasiastą piżamkę a tasiemka z muchomorami pochodzi ze zbiorów mojej babci i... ehem pamiętam ją z dzieciństwa! Sama mając kilka lat pocięłam ją na krótkie kawałeczki, które do niczego nie zostały wykorzystane...
Wczoraj trafiłam na zdjęcie cudnej szarej sukienki i następna lala musi taką mieć:)

3 komentarze:

Katarzyna pisze...

lala jest w jesiennych kolorach :)

a taką sukienkę to nawet ja bym chciała mieć!

Aga Plieth pisze...

ja też bym chciała ale taka biegła w szyciu to nie jestem:)

anna_pe pisze...

Dziewczyna jest super! Ale ta książka to musi być skarbnica ciekawostek "modowych"...:)