poniedziałek, 14 grudnia 2009

lulana






Lulana na zamówienie dla małej Zosi. Miała być w drobniutkie kwiatki, a że drobnych kwiatków u mnie pod dostatkiem, wyszly dwie... podobno teraz ciężko się Mikołajowi zdecydowac:)

3 komentarze:

Jolinka pisze...

A ja się nie dziwię,że dziecko niezdecydowane, mnie też podobają się obie Lulany, chociaż może bardziej ta żółto-niebieska:)

Betsy Petsy pisze...

Piękne są :)

Oh Blonde Ambition pisze...

Niesamowicie sa urocze :) I do tego oprocz brinji w linkach znalazlam wiele znajomych blogow (camilla engman, sandra juto, fine little day...), niesamowite. Pozdrawiam raz jeszcze!