sobota, 13 czerwca 2009

Przygody Nieumiałka








Pożyczyłam i oglądam z zaciekawieniem, bo to książka, którą pamiętam z dzieciństwa, ilustracje też pamiętam doskonale! Najlepsze było to, że Nieumiałek i jego przyjaciele byli "karzełkami" (słowo z książki, teraz mnie zadziwia), mieszkali w świecie wielkich roślin i wielkich warzyw, robili spadochrony z dmuchawców a arbuzy powodowały katastrofy budowlane:)

arboretum Wirty





Wczorajsza wycieczka po zielonym.