środa, 22 lipca 2009

zamiast wakacji





Kilka dzisiejszych przyjemności:)

znowu święto




Nigdy nie sądziłam, że na tym blogu pojawi się jakiś samochód, bo fanką motoryzacji nie jestem:) ale usłyszałam dzisiaj, że mamy święto malucha (małego fiata) i wspomnienia wróciły... Mieściliśmy się w naszym pięknym czerwonym maluszku z rodzicami i bratem oraz psem jadąc na wakacje w sposób niepojęty. Niestety z archiwów fotograficznych znalazłam tylko zdjęcie gdzie maluszek pojawił się przypadkiem, główną bohaterką była Aza, nasza dalmatynka. To było jakieś 25 lat temu:) Świętujmy!