niedziela, 31 stycznia 2010

bal

Wczoraj zaprosiliśmy na bal wróżko- księżniczkę, Wiedźmina z wielkim mieczem, oraz kilku dorosłych, którzy ściemniali, że są przebrani a wcale nie byli:)
Marcepan z niepokojem czekał na gości:

wróżko księżniczka dała mu buziaka?


Księżniczko- wrózka tańczyła nam pięknie i biegała z Wiedźminem.

Byłam przebrana za ciocię wróżki, ale dostałam też koronę:)


A po zabawie zostały piękne kwiatki i gdzieniegdzie bajkowe muchomory.



Za rok ma być karaoke, ale nie wiem, czy jestem aż taka odważna...

czwartek, 28 stycznia 2010

tęczówki





Przyjechały dzisiaj do mnie (ekspresowo) zakupy ze sklepu Anleda. Tęczówki o średnicy 2mm (chyba będą dobre) i kępa włosów lalkowych. Radość wielka chociaż ciałko jeszcze niedorobione:)

poniedziałek, 25 stycznia 2010

ulepek






Znów się wzięłam do lepienia w skali. Tym razem lala ma miec stawy kulkowe, ciekawe jak sobie z tym poradzę technicznie...:)

czwartek, 21 stycznia 2010

kot Simona




Jakiś czas temu natknęliśmy się na Kota Simona na youtubie. więc kiedy tylko znalazłam książkę, natychmiast ją pokochałam:) Narysowano tu wszystkie te dziwne rzeczy, które robią koty albo my- ich właściciele i dlatego jest taka śmieszna. Przyznaję się do tego co na obrazku. Czasem, kiedy wracam z zakupów z jedzeniem dla Marcepana, proszę go, żeby sobie wybrał, którą puszkę/ saszetkę woli:) O rany! a Tomek puka się w czoło i patrzy na mnie ze zdziwieniem. Też tak robicie?

włoszczyzna


poniedziałek, 18 stycznia 2010

Flo




Taka kwiecista panienka uszyła mi się chyba z tęsknoty za wiosną:)Oczywiście jest już w sklepie.

czwartek, 14 stycznia 2010

tarantula Ula atakuje








Zabraliśmy niegrzeczną pajęczycę na spacerek więc biegała po drzewach i trochę przemoczyła swoje czerwone pantofelki:) Okolica wygląda bardzo bajkowo więc i Ula czuła się całkiem swobodnie.

wtorek, 12 stycznia 2010

podłoga




Mój domek 1:6 ma już deski na podłodze i tapetę na ścianie, ma też listwy przypodłogowe i kilka mebli w zarysie ale przede wszystkim wzbogaca się o drobiazgi:) Portret Tomka był niezbędny!

poniedziałek, 11 stycznia 2010

produkcja





Zmagania sobotnio- niedzielne skończyły się ułożeniem nowej podłogi w domku 1:6, łącznie z lakierowaniem, wbiciem drzazgi, wyciąganiem drzazgi:) i szyciem. Wróciłam do tematu śliniaków, których pierwsze egzemplarze zrecenzowały moje koleżanki tu. Nowe śliniaczki są trochę większe i całkowicie bezpieczne, bezguzikowe!, mięciutkie od spodu. W sklepie powstał w związku z tym nowy dział "dodatki", planuję dodać tam jeszcze parę rzeczy... kiedyś:) Uszyłam też drugi raz malutkiego psa- ten nazywa się Kajtek i nadaje się idealnie na towarzysza jednej z lal (skala). Czas na dużego psa w tej samej formie!

piątek, 8 stycznia 2010

Miaurycy




kici kici... Elegancki Miaurycy juz w sklepie:)

miniaturki







Falami wracam do robienia małych rzeczy i dawno już nic nie pokazywałam. Ostatni powrót do skali 1:6 zawdzięczam temu, że mój domek wzbogaca się powoli o drewnianą podłogę. Poprzednia papierowa z nadrukiem drewienka się zmarszczyła po lakierowaniu:)