poniedziałek, 11 stycznia 2010

produkcja





Zmagania sobotnio- niedzielne skończyły się ułożeniem nowej podłogi w domku 1:6, łącznie z lakierowaniem, wbiciem drzazgi, wyciąganiem drzazgi:) i szyciem. Wróciłam do tematu śliniaków, których pierwsze egzemplarze zrecenzowały moje koleżanki tu. Nowe śliniaczki są trochę większe i całkowicie bezpieczne, bezguzikowe!, mięciutkie od spodu. W sklepie powstał w związku z tym nowy dział "dodatki", planuję dodać tam jeszcze parę rzeczy... kiedyś:) Uszyłam też drugi raz malutkiego psa- ten nazywa się Kajtek i nadaje się idealnie na towarzysza jednej z lal (skala). Czas na dużego psa w tej samej formie!

2 komentarze:

anna_pe pisze...

Śliniaki cudowne, psiunia śliczna, a gdzie podłoga? Jestem ciekawa jak wygląda...:) Pozdrawiam

Aga Plieth pisze...

Podłoga na życzenie w najnowszym wpisie:) Pozdrawiam ciepło!