piątek, 26 lutego 2010

buro







Bury piątek. Miły piątek bo przed (wreszcie!) wolną sobotą:) Miły piątek bo znów znalazłam kilka książek w antykwariacie i zajrzałam na wystawę Justyny Kuklo do Ratusza Staromiejskiego (a Justyna to zacna absolwentka naszej Akademii). Miły bo właśnie kończę piec ciacho do jutrzejszej porannej kawy i już zaraz pójdę spać:)

środa, 24 lutego 2010

oszukańcze rafaello





Znalazłam ten przepis w zimowym numerze magazynu Gaga i baardzo mnie zaintrygował. Jest to oszukaństwo na dużą skalę, prawdziwy przemyt jakby powiedzieli przemytnicy groszku i soczewicy:) Rafaello z kaszy jaglanej. Przepis podaję w zmienionej nieco w stosunku do gagowej wersji formie, bo musiałam oczywiście poekperymentować. I jedna ważna rzecz- nie spodziewajcie się że to będzie chrupiąca przekąska! Tu nie ma co chrupać aczkolwiek niechrupiące też jest bardzo dobre:)

1/3 szklanki suchej kaszy jaglanej
szczypta soli
dwie paczuszki wiórków kokosowych (po 75g)
2 łyżeczki masła
2 łyżki miodu
2 łyżeczki cukru waniliowego
kilka kropel aromatu waniliowego


Kaszę przelać wrzątkiem i odcedzić. Zalać szklanką wrzątku, dodać szczyptę soli i gotować na małym ogniu około 30 min. Odstawić na 10 min. Dodać masło. Uprażyć połowę wiórków na patelni, dodać do nich miód i mieszać aż miód się rozpuści. Dodać gorące wiórki do kaszy z cukrem waniliowym i aromatem. Dokładnie wymieszać i ostudzić. Formować kuleczki i obtaczać je w wiórkach, schłodzić. Smacznego eksperymentatorom!

wtorek, 23 lutego 2010

błyskotki







Znam conajmniej kilka zdolnych dziewczyn zajmujących się błyskotkami i juz od jakiegoś czasu myślałam o tym, by poszerzyć sklepowe terytoria. Ostatnio przybyła do mnie Kasia na wspólne robienie kolczyków i stało się!:) Od dziś w sklepie Mojepokoje mnóstwo biżuterii a będzie naturalnie jeszcze więcej. Zapraszam!

poniedziałek, 22 lutego 2010

iglo





Po małej (ehem) przerwie spowodowanej zapracowaniem i wstrętem do komputera w momentach, kiedy ewentualnie mogłabym poblogować:) zaczynam od zdjęć Marcepana i jego przygód w śnieżnym iglo, które zbudowaliśmy na balkonie. Muszę powiedzieć, że czuł się w nim całkiem bezpiecznie i wcale nie chciał wracać do domu...

wtorek, 9 lutego 2010

skarb

W zeszłym tygodniu znalazłam na Allegro cudną książkę, która wcześniej jakoś nie wpadła mi w ręce (ani w oko) i udało się- jest! "Zabawki z tkanin" wydane przez Wydawnictwo Przemysłu Lekkiego i Spożywczego (!!!) w Warszawie 1957. Książeczka jest trochę zmarnowana ale ma w końcu swoje lata:) Pełno instrukcji technicznych i wykrojów, czasem zabawnych. O estetyce tamtych zabawek można oczywiście dyskutować (albo wspominać z sentymentem...)

niedziela, 7 lutego 2010

filc

Pierwsze koty za płoty. Produkcja filcowych kulek nie jest już tajemnicą a kwiat przypomina o bardziej skomplikowanych kształtach. Było wspaniale!

sobota, 6 lutego 2010

spojrzenie Zdzisia


Miłej soboty Wam życzę! Ja wybieram się dziś na kurs filcowania, którego nie mogłam się już doczekać:) Nowa technika do zabawkowych działań- przyjmę ją z otwartymi ramionami- już zaczęłam fantazjować o filcowanych fryzurach lal i innych cudach.
Tymczasem z pasmanterii przyjechały oczy do zwierzaczków i musiałam je natychmiast wypróbować więc powstał szydełkowy miś Zdziś. Buźkę ma trochę koślawą ale cóż... taka uroda prototypów:)

środa, 3 lutego 2010

stare włosy nowe włosy




Musiałam na troszkę odłożyć moją lalę ze stawami kulkowymi i zabrać się za szycie kilku szmacianych na zamówienie. Wymyśliłam nową fryzurkę dla nowych dziewczyn (które jeszcze nie mają kończyn, ale koncepcja na całość jest- to najważniejsze). W książce o antykach natknęłam się za to na pierwowzór dzisiejszych BJD, mniej więcej z 1880 roku, takie artykułowane cudo:)

poniedziałek, 1 lutego 2010

prawdziwa galeria





"Moje" ukochane dzieci w czasie balu zrobiły sobie przerwę na rysowanie. Twórczość była radosna, kolorowa, z rozpędem i prawdziwymi podpisami, które wykonał Konrad. Postanowiłam dziś pokazać kilka wspólnych prac Matyldy (3 latka) i Konrada (8 lat).