czwartek, 25 marca 2010

estragon


Pierwsze w wiosennym wyścigu zielone listeczki to estragon, bazylia i koper. Udało się:)

3 komentarze:

Katarzyna pisze...

wiedziałam, że się tylko krygujesz z tą platonicznością. widziałam tę Twoją dżunglę i nie uwierzyłam, że Cię roślinność nie kocha :)

Aga Plieth pisze...

Kasia, dżungla jest Tomkowa... niestety, nawet jak mieszkałam sama to on mi podlewał kwiatki:)

anna_pe pisze...

:)