piątek, 30 kwietnia 2010

fryz






Jeśli ktoś jeszcze pamięta pannę to mam nowy przypływ energii i prace nad nią zostały wznowione. Nadal nie wyrzeźbiłam jej nóg, stóp i dłoni ale twrzy nie mogłam się już doczekać:)Zaczęłam od peruki. Włosy to owcze runo, sama farbowałam tą kępę na odpowiedni kolor, później, owinęłam wyrzeźbioną główkę folią spożywczą i cienką skarpetką (po nasmarowaniu klejem utrzymało formę głowy), przyklejałam włosy kępami, ale nadal trochę kleju jest na wierzchu- podobno schodzi zmywaczem do paznokci więc będę walczyć. Dziś wieczorem zaczęłam malować buzię. Wyszła... bolywoodzka nieco, ale jak na pierwszy raz jest całkiem fajnie. Miłego długiego weekendowania życzę wszystkim!

piątek, 23 kwietnia 2010

porcelana



Dawno nie zajmowałam się moimi miniaturkami, ale po dzisiejszym znalezisku nie mogę nawet wytrzymać do rana z robieniem zdjęć:) Co może uszczęśliwić trzydziestolatkę? Zestaw miniaturowej porcelany za 5zł oczywiście!:) Wzorek nadrukowany na filiżankach i spodeczkach nawet nie jest rażąco paskudny (nie ma napisu Barbie- uf!) Czas na herbatkę drogie laleczki:)

już piątek?


Miłego i twórczego weekendu życzę wszystkim i macham na pożegnanie ubijaczką do ziemniaków?!:) Znalazłam to zdjęcie sprzed czterech lat na dysku i nie mogę się oprzeć:) Cztery lata temu wiosenka była całkiem wyjątkowa a to jest kuchnia (tak tak!) w akademiku ASP'owym, w której częściej malowano i rzeźbiono niż gotowano. Tak myslę...

czwartek, 22 kwietnia 2010

cieplutko





Jakiś czas temu robiłam wstępne projekty na termoforowe etui, ale nadal żadnego z nich nie próbowałam uszyć. Ponieważ nadal nie mogę się zdecydować, uznałam, że poproszę Was o pomoc. Który z tych czterech pomysłów chciałybyście/ chcielibyście zobaczyć w bardziej zaawansowanej formie?:) Tak na marginesie- termofor to artykuł pierwszej potrzeby czy całkiem u Was zapomniany? U mnie jest absolutnie niezbędny:)

niedziela, 18 kwietnia 2010

recycling x2






Najpierw skusiło mnie nowe wyzwanie i ze stuletniej odziedziczonej po babci brązowej flanelki w granatowe prążki uszyłam cos na kształt sukienki. A że nie szyję właściwie ubrań to bardzo jestem z niej dumna:)
Później dobrałam się do worków gdzie gromadzę ścinki i powstała nowa podusia dla Marcepana, który natychmiast się na nią wpakował i właśnie smacznie śpi. Miłego wieczoru wszystkim śpiochom!

Gdańsk piątkowy





czwartek, 15 kwietnia 2010

nowy model




spódnicy oczywiście! Tej panny jeszcze nie znacie a i u mnie spędziła zaledwie kilka dni, ale bardzo ja polubiłam, więc pewnie wkrótce pojawi się siostra bliźniaczka:)

środa, 14 kwietnia 2010

zmagania





Prawie o zachodzie słońca komputer mi zastrajkował więc zamiast dalej pracować- rozłożyłam maszynę i zmagałam się z pierwszą po bardzo bardzo wielu latach sukienką dla plastikowej lali z typu Barbie. Do tej pory trzymałam się od "plastikowych" z daleka, bo... nie przepadam, nie umiem się odnaleźć w tej konwencji i jak tu szyć dla takiej biuściastej panny? Tak, wiem, że wiele osób się tym zajmuje i robią piękne rzeczy:) Na przykład Michelle, och podziwiam. Tymczasem moja sukienka powstawała na zamówienie Matyldy (projekty na rysunkach) a Barbie ledwo się w nią wciska pupą- w talii za to luz:)
Dobrze, że zielone rośnie jak należy, tylko 3 doniczki z mojego ziołowego ogródka się nie zazieleniły:)

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

losowanie




Właśnie odbyło się u mnie konkursowe losowanie- zdjęcia na dowód tego powyżej. W wyniku losowania lala z różowymi włosami wybiera się do MAMAIJA. Gratuluję! Muszę przyznać, że sobie też zrobiłam niemałą przyjemność, bo nagle okazało się, że tyle Was tu zagląda i odkryłam masę nowych blogów, pełnych cudowności, które tworzycie, bardzo się z tego cieszę i dziękuję!

niedziela, 11 kwietnia 2010

powrót








Jak wiecie raczej smutny termin wybrałam na naszą konkursową zabawę, ale oczywiście losowanie odbędzie się zgodnie z planem jutro o 20 bo lala czeka na adopcję:)
Tymczasem byłam Grudziądzu- mieście mojej babci, gdzie biegałam po ulicach i z niedowierzaniem oglądałam wystawy sklepów- we wszystkich królują suknie balowe, pewnie mieszka tam cała masa księżniczek...

czwartek, 8 kwietnia 2010

konkurs


Kochani, wybywam na 4 dni ale przed wyjazdem ogłaszam konkurs. Do wygrania jest wiosenna lala:) Wystarczy zostawić komentarz pod tym postem a moja prywatna brygada wylosuje zwycięzcę/ zwyciężczynię. Powodzenia! Acha, termin losowania to najbliższy poniedziałek czyli 12.04 godzina 20:)

wtorek, 6 kwietnia 2010

Ala ma kota




Miałam wreszcie trochę siły na dokończenie jednej z lal, zamiast torebki dostało jej się towarzystwo kota:) Lala musiała się więc nazywać Ala- pierwsza w zestawie z kotkiem jest już w sklepie. Dla moich szydełkowanych warzyw utworzyłam też nowy dział- WARZYWNIAK.

skansen








W sobotę zrobiliśmy sobie wycieczkę do skansenu we Wdzydzach, bardzo tam interesująco, tylko mogłoby być cieplej:)