niedziela, 11 kwietnia 2010

powrót








Jak wiecie raczej smutny termin wybrałam na naszą konkursową zabawę, ale oczywiście losowanie odbędzie się zgodnie z planem jutro o 20 bo lala czeka na adopcję:)
Tymczasem byłam Grudziądzu- mieście mojej babci, gdzie biegałam po ulicach i z niedowierzaniem oglądałam wystawy sklepów- we wszystkich królują suknie balowe, pewnie mieszka tam cała masa księżniczek...

3 komentarze:

Katarzyna pisze...

A ja po pierwszych zdjęciach myślałam, że odbyłaś podróż w czasie tzn w lata PRL-u.

Aneta pisze...

:) Katarzyna ja też

Aga Plieth pisze...

Kasiu, bo to rzeczywiście tak wyglądało... ach gdybym Ci pokazała wielkanocną dekorację na rynku... no cud miód:)