poniedziałek, 16 sierpnia 2010

wracam:)

Uuu, takiej przerwy wakacyjnej to jeszcze nie było. Tak się jakoś składało, że przed wyjazdem mieliśmy gości, potem dopinaliśmy masą spraw przedwakacyjnych a po powrocie wpadłam w młyn pracowy i nadal nie mogę się odnaleźć. Nawet nie wiem od czego zacząć, bo wakacje wcale nie przeszkadzają w działaniach twórczych i jak się łatwo domyślić moja produkcja też nie stanęła w miejscu. W samochodzie świetnie robi się na drutach więc mam sweter na ukończeniu a lalom szyłam mnóstwo przygotowanych wcześniej drobiazgów dających się uszyć ręcznie (czasem tak jest nawet wygodniej). Wszystko to już niebawem ale na pierwszy post wyselekcjonowałam zdjęcia z Muzeum Zabawek w Kielcach. Kielce marzyły mi się od dawna, własnie z powodu tego wyjątkowego miejsca i rzeczywiście warto było. Zobaczcie! A po muzeum była kawka i studiowanie katalogu z wystawy:)







9 komentarzy:

Katarzyna pisze...

No, nareszcie powróciłaś!
Czekam w takim razie na owoce Twojego urlopu.

maverika pisze...

Czy drugie i trzecie zdjęcie to ekspozycja stała? Byłam jakiś czas temu w tym muzeum, ale nie pamiętam takich fajnych miniaturek.

foto-gra-fka pisze...

Rewelacja! Słyszałam, że to chyba największe muzeum zabawek w Polsce?

foto-gra-fka pisze...

Bo jest jeszcze fajne w Karpaczu. Byłaś tam może?

Aga Plieth pisze...

Wszystkie zdjęcia to stała ekspozycja, byłam zachwycona choć duzym to tego muzeum nazwać nie można ale dla dzieci może jest w sam raz, na pewno się nie znudzą:)
W Karpaczu nie byłam, ale jak mówisz, że tam też jest muzeum zabawek to następną wyprawę robimy do Karpacza!

Jagna pisze...

Witaj.Dobrze,że już jesteś :)
Oglądając Twojego posta prawie się popłakałam.
Po pierwsze ze wzruszenia ,bo byłam posiadaczką takiej lali jak ta w zielonym, takie plastykowe foteliki jak w tym zestawie też miałam,a poczta dalej była moim wielkim marzeniem ze względu na taką maleńką pieczątkę:)
Po drugie dlatego,że pomyślałam sobie,że muszę być już bardzo stara skoro zabawki mojego dzieciństwa nadają się już do muzeum:(
Jak Ci się udaje robić na drutach w samochodzie? Ja próbowałam szydełkować, ale zaraz robiło mi się niedobrze.
Pozdrawiam Cię serdecznie i z wyczekuję owoców Twojej pracy.

Alienora pisze...

Aaaaa do kieleckiego muzeum jeszcze nie dotarłam. a... oni mają moje mebelki dla lalek z dzieciństwa! te plastikowe, tylko ja inne kolory miałam:)))))

Alienora pisze...

Do Karpacza to koniecznie jedź do Muzeum, przy okazji odwiedź Kowary, które są zaraz obok i tamtejsze muzeum miniatur. Z Karpacza wybierz się też na jednodniową wycieczkę do Pragi Czeskiej umów się z przewodnikiem, ze sama idziesz w miasto zwiedzać i leć do muzeum starych zabawek (okolice zamku):))))

Malgosia pisze...

Muzeum Zabawek jest super, chociaz moim zdaniem dopiero sie rozwija, w kazdym razie miejsce na rozwoj maja na szczescia duzo i fajnych ludzi, ktorzy tam prowadza zajecia dla dzieciakow. A Lukrecja to moja ulubiona kawiarnia-dzieki za zdjecia z mojego rodzinnego miasta!