czwartek, 30 września 2010

oddam w dobre ręce #1

Uwielbiam tkaniny, zbieram je namiętnie, wyszukuję w lumpeksach i ogólnie chomikuję. Ta tendencja nie jest zła, w końcu jest tyle innych złych nałogów, prawda?:) W końcu, żeby móc coś twórczo popełnić trzeba mieć jakieś zasoby materiałów, ehem, środków twórczych:) Ale czasem... czasem dociera do mnie, że przeginam. Większość ewentualnych wolnych przestrzeni w mieszkaniu zagarnęłam bezczelnie na rzecz szycia i... trzeba coś z tym zrobić. Postanowiłam podzielić się z Wami różnymi drobiazgami, z których raczej jednak nic nie uszyję bo... bo są jakieś powody:)
Dziś prezentuję trzy kwieciste kawałki (docelowo panele na okno bo mają tunel w górnej części), które bardzo mi się podobają, ale póki co nie mam dziecięcego pokoju do urządzania a wzór jest na tyle duży, że na lale czy lulanki się nie nadają. Każdy z kawałków ma 55x200cm. 
Chęć przygarnięcia paneli zgłoście w komentarzach do tego posta do poniedziałku 3 października godz.20. Jeśli zgłosi się kilka osób- zrobię losowanie. Słonecznie (wreszcie!) Was pozdrawiam.




środa, 29 września 2010

dużo szycia mało zdjęć

Oj nie mogłam zmobilizować się ostatnio do zrobienia zdjęć jakichkolwiek. Pogoda, ciemność i burość nieba zniechęcało kompletnie ale jestem:) Tak tak i wciąż szyję. Kilka śpiocho- aniołków w produkcji jeszcze i trzy kolorowe lulanki. Cieplutko Was pozdrawiam!











poniedziałek, 13 września 2010

podusie

Miałam małą przerwę w szyciu i wszystkie graty i narzędzia spędziły kilka samotnych nocy w piwnicy (bo mieliśmy gości i trzeba było odkuć mieszkanie) ale wczoraj z wielką radością rozłożyłam maszynę. Jak miło byłoby mieć pracowniany kąt i jej nie składać... eh, pomarzyć sobie można:) Regularnie zbierają się u mnie w domu wielkie torby ze ścinkami po szyciu lal. Jakiś czas temu przestałam te ścinki wyrzucać zbieram, zbieram zapamiętale bo idealnie nadają się na wypychacz do poduszek, które nie muszą być supermiękkie. Pierwsza taka poducha została zrobiona dla Marcepana, następna na balkonowy fotel, gdzie miło się nią podeprzeć przy czytaniu. Wczoraj uszyłam kolejne do kompletu. Forma zaczerpnięta została z jakiegoś pomysłu na Design Sponge (z tym, że pomysł był na pufy do siedzenia) ale podobał mi się taki patchworkowy styl i to, że wystarczają małe ilości poszczególnych tkanin. Chciałabym jeszcze uszyć czerwono- różową pasiastą poduchę... następnym razem:) Miłego poniedziałku Wam życzę! Ach, przy robieniu zdjęć towarzyszył mi Marcepan na leżaku oczywiście.




czwartek, 2 września 2010

pani fotograf i latający chłopak

Canona kiedyś już szyłam, więc teraz była powtórka z rozrywki tylko. To własnie pani, która miała elegancką bieliznę z koronkami, pamiętacie? Ale jej mężczyzna lata na paralotni! Mieliśmy więc ćwiczenia lotnicze podczas robienia zdjęć:)



środa, 1 września 2010

lubię...

Nie wykręce się:) Antilight oraz Angela zaprosiły mnie do zabawy. Spisać tu dziesięć rzeczy, które LUBIĘ... (da się zrobić) a potem wytypować kolejne osoby (został ktoś jeszcze bez zaproszenia?!) No tak, lubię, luuubię...
1. Po pierwsze kota mojego lubię, kocham i szanuję, rozpieszczam, pasę, lubię przytulać ale kot musi być w nastroju.

2. Ukochanego przytulać, ale też musi być w nastroju;)
3. Pracę! Bo udaje mi się lubić to co robię i robić to co lubię jednocześnie.
4. Leniwe poranki weekendowe z kawą i książkami w pościeli.


5. Gotować lubię jak mam kaprys a nie jak jest potrzeba, pozostaję więc kucharką od ciastek, przyjemności i eksperymentów (a czasem porażek)


6. Czytać/ oglądać i wykopywać z antykwariatu stare książki dla dzieci.


7. Wymyślać i szkicować nowe postaci, które uszyję (albo nie). Szkiców mam całą masę, niewiele z nich udaje mi się rzeczywiście uszyć a żadna chyba nie jest odtworzona konsekwentnie, w zgodzie z pierwszym zamysłem.


8. "Równoległe światy" czyli wszystkie miniaturowe modele rzeczywistości, zaczynając od makiet czy wirtualnych modeli 3d a kończąc na domkach dla lalek. Lubię oglądać, podziwiać i tworzyć.
9. Pływać. Najlepiej w jeziorze w letni wieczór:)


10. Eternity CK. Zapach, którego używałam, kiedy poznaliśmy się z Ukochanym i zawsze przenosi mnie w tamte czasy.

A ja zapraszam do zabawy brygadę M3, która jest jeszcze na wakacjach, ale jak wróci to nadrobi, VioletkęZuzię, Esef, Alienorę, Betsy Petsy, Llookę, Karolinę, Dag-esz oraz Anię.