piątek, 29 października 2010

Monika

Kiedy malowałam jej buźkę pomyślałam, że to będzie Monika, tak mi pasowała na Monikę... Potem wpadł mi do głowy motyw żaglówki i pojawił się na sweterku i na torebce, ale dopiero dziś przypomniało mi się "Monika, córka ratownika...", jednym słowem gdzieś ten morski motyw czaił się w podświadomości:) Monikę można przygarnąć na ARTSTACJI. Zapraszam serdecznie!



12 komentarzy:

asieja pisze...

sama chętnie ubrałabym taki sweterek:-)

angela pisze...

Rewelacyjna :) jestem absolutną fanką tych Twoich lal :) a sweterek bomba!
Pozdrawiam,

Nika pisze...

cała jest bombowa!!

Betsy Petsy pisze...

Fantastyczna :)

cassia.wu pisze...

Piękna panienka :)))

Aśka pisze...

Wow!!! Monika jest sliczna!!! Jej butki mnie powalily!!!!!

Kasia pisze...

Świetny blog. W "chorobową" sobotę przeczytałam i obejrzałam cały od deski do deski (pozostała mi lektura starego):) Pozdrawiam i czekam na nowe posty :)

antilight pisze...

fajna z niej dziewczyna, ni ma co!

Sara pisze...

Buty i pantalony to ona ma bardzo "morskie" - surowe, cudne.

Aga Plieth pisze...

Dziewczyny, bardzo bardzo dziękuję a Monika kłania się w pas:) Kasiu, witam Cię i pozdrawiam ciepło- stary blog to stare tematy (mniej szycia, więcej wnętrz:) i sama rzadko tam zaglądam...
Jeśli chodzi o sweterki... to naprodukowałam ich dużo więcej bo to idealna robótka do samochodu, kiedy się daleko jedzie a w zeszłym tygodniu dwa dni tak jechaliśmy i jechaliśmy na południe i z powrotem:) Teraz lale mają co nosić jesienią:)

Monika Madejek pisze...

Cóż mogę powiedzieć? Monika mnie rozbroiła:)
Cudna jest!!!

Emma pisze...

Monika jest czaderska i buty ma świetne! :)