niedziela, 31 października 2010

o panu Tralalińskim

Natknęłam się w księgarni na piękną książeczkę (kolejną! o zgrozo.:)..) zilustrowaną przez Katarzynę Bogucką, której charakterystyczny styl nawiązuje do grafiki lat sześćdziesiątych. Oczywiście przygarnęłam i oczywiście muszę Wam pokazać to cudo. Więcej prac Katarzyny Boguckiej można obejrzeć TU. Na mnie te obrazki robią ogromne wrażenie: plus za spójność (no bo jak bardzo można zawładnąć takim stylem teraz?) i zdaje się, że podbijają serca wszystkich sentymentalnych dorosłych, którzy własne dzieciństwo widzą właśnie w takich barwach. Jakiś czas temu Looka pytała o kolor PRL-u... i to jest jakaś odpowiedź:) Nie wiem tylko jak się spodoba dzieciom, które tej kalki/ tego sentymentu nie mają?

1 komentarz:

Sara pisze...

Będą miały! Na trzydziestolatków czyha tyle reprintów, że niejeden dzieciak jedzie teraz na PRL-u! Moje też, choć nie tylko, oczywiście.
To chyba w jakiś sposób normalne, że chcemy pokazać dzieciom to, co dla nas drogie, estetyczne, kochane, swojskie. Poza tym polska szkoła ilustracji wygrywa z jednorożcami i wróżkami również obiektywnie.
Pozdrawiam ciepło!
Bardzo podoba mi się zdjęcie z talerzem!