wtorek, 30 listopada 2010

o Włodku, który nie zostanie w skarpetach...

ale na razie jeszcze siedzi w skarpetach, choć jego żona i córka mają cudnej urody pantofelki:) Pokazuję Wam kolejną rodzinkę czyli Lilę, Jagnę i Włodka- wszyscy o sprecyzowanych zainteresowaniach, było więc konkretnie. Najdłużej czekali na uszycie przeze mnie Nikona, ale wreszcie się doczekali. Teraz jednak czekają na butki dla Włodka, bo Pani Lilia napisała, że w skarpetach nie może go puścić:):):)




8 komentarzy:

Betsy Petsy pisze...

Fantastyczna rodzinka :) Nie mogę się napatrzec na te wszystkie detale, cudo !

Aniarozella pisze...

Super lalki, mnie fascynuje w Twoich lalkach to jak je ubierasz. W poprzednim temacie w komentarzach było wspomnienie o wykrojach. Ja uważam, ze gdyby kilka osob szyło z identycznego wykroju, to i tak każda lalka będzie inna czyli "naznaczona" szyjącą ją osobą. Twoje sa jedyne w swoim rodzaju.

Jolinka pisze...

Jestem w totalnym szoku, nie uszyję więcej żadnej lalki...
Nie jesteś mistrzynią detali, jesteś ich WIRTUOZEM... aparat normalnie mnie powalił i ściągacz przy koszulce Władka i buciki dam...
Jesteś moim guru Aga!!!

cassia.wu pisze...

FANTASTYCZNE!!!!

Emma pisze...

Nie no, ja myślałam, że wcześniej wykonana parka jest niesamowita, ale ta to już w ogóle bije wszystko! Choć czy ja wiem, czy tak można powiedzieć. Szczegóły u Twoich lalek nadają im wyjątkowości. Szkoda, że już mam świąteczne prezenty, ale w przyszłym roku chyba Cię zatrudnię do pracy ;)
pozdrawiam ciepło!

Kasia pisze...

Perfekcyjne wykonane i urocze postaci. I co tu więcej można napisać?

folkmyself pisze...

Ależ rewelacyjnie aparat się udał!

Alienora pisze...

Ooo Lila i Jagienka:))))