poniedziałek, 22 listopada 2010

utonęłam:)

Znikłam, zamilkłam i utonęłam całkowicie w przedświątecznych zamówieniach i coś mi się wydaje, że nie zdołam się poprawić w najbliższym czasie. Ale oczywiście jestem na chwilkę by pokazać Wam nową parę Tanię i Wojtka. Pierwszy raz robiłam lalowy zegarek (z guzika!) i przerabiałam buteleczkę po maleńkiej Finlandii na butelkę wina (gdyż Wojtek jest win miłośnikiem i znawcą:)). Wybaczcie jakość zdjęć ale wydaje mi się, że już całkiem nie umiem ich robić ostatnio, nawet zwalanie na złą pogodę i złe światło nie jest pocieszające- one same z siebie wychodzą średnio! Drugi temat to eksperyment z nowymi wypukłymi oczami dla lal, który zakupiłam TU. Co o nich myślicie? Lala wyszła trochę żabowata ale bardzo sympatyczna, tylko jakoś mam wrażenie że im mniej różnych technik i różnych materiałów tym lepiej. Pozdrowienia ciepłe przesyłam wszystkim cierpliwie zaglądającym:)








16 komentarzy:

KORONKA pisze...

Ten lalkowy facet podoba mi się najbardziej ze wszystkich Twoich lal.

Oh.banty pisze...

Bardzo fajnie oddałaś szczegóły, lalki podobne do oryginałów:) Co do oczek...hym...trzeba uważać żeby nie zrobić lalce zeza. Obstawałabym przy tych malowanych. Zawsze można nadał lalce grymas pędzelkiem. Pozdrawiam i dopinguje.

cassia.wu pisze...

Przepiękne!!! Oj, kocham Twoje lale. Jesteś mistrzynią!!!

Aniarozella pisze...

Ach te wszystkie detale, dopracowane, dopasowane, no dopieszczone. Lalki oczywiście tez świetne.

nirshya.dwbh pisze...

WOW!

Piękne!

Raj Lal pisze...

Postac pana Wojtka jest rewelacyjna! zegarek, butelka, no i zarost - genialne. A te wypukłe oczka są też fajne, myslę, że lalka z takimi oczkami nadal jest twoją lalką, bardzo charakterystyczną. Pozdrawiam

folkmyself pisze...

Ależ ma zegarek wypasiony!
Fajne te nowe "oczaki"

antilight pisze...

facet jest piękny w każdym detalu. I bardzo podobny do tego ze zdjęcia. Co się tyczy nowych oczków, to chyba bardziej wolę Twoje malowane, chociaż te nie są złe.

angela pisze...

Genialnie :) Ten sympatyczny miłośnik win powala, aboslutnie, ale jego partnerka również wyszła super i jakie ma pomysłowe japoneczki :) a te "nowe" oczy.. hmm troszkę niepokojące.. :P
Pozdrawiam serdecznie :)

Betsy Petsy pisze...

Perfekcja w każdym calu! Piękne lalki. Facecik ma super spodnie z paskiem :) Zegarek -rewelacja :) Ja wolę jednak oczka malowane

Mamma pisze...

Aga ! Dla mnie nowe oczka rewelacja! Ale raczej nie będą to juz lale dla słodkiej dziatwy. I mnie to pasuje...;)

Kasia pisze...

Wow. Lalki jak zwykle piękne. I te dopieszczone szczegóły. Mniam. Pan jest przecudowny - jedna z moich ulubionych Twoich lalek. Nowe oczy bardzo mi się podobają. Nadają lalce zupełnie nowego charakteru. Myślę, że obie techniki warto kultywować ;)

magda barcik pisze...

ŁAŁ! Tworzysz prawdziwe cuda, normalnie majstersztyk. Mi osobiście chyba bardziej podobają się te namalowane oczy ;-)

pozdrawiam

Cyberynka pisze...

Genialne lale! No i ten lalkowy facet ze spokojem mógłby być bohaterem jakiegoś poklatkowego filmiku animowanego :)

Sara pisze...

Szalenie sympatyczna para, zanim zobaczyłam zdjęcie, miałam wrażenie, jakbym ich znała:) A lalowe oczy - kermit! Kompletny kermit!:)

Emma pisze...

Niesamowite, jaka z Ciebie zdolniacha! Lalki 'jak żywe'! A ten zegarek, to mi się dopiero podoba! Chyba muszę pomyśleć nad jakim zamówieniem u Ciebie :)
pozdrawiam serdecznie!