sobota, 20 marca 2010

prawie wiosna






Wczoraj niespodziewanie zostałam obdarowana kwiatami i to podwójnie. Tulipany Tomek przemycił na osłodę piątkowego zmęczenia a różyczki są od Karoliny. Muszę przyznać, że bardzo się tu kolorowo zrobiło od razu. Marcepan nie wypatruje wiosny ale nęci go wzmożona aktywność stworzeń latających a to właściwie to samo w tej chwili:)