niedziela, 18 kwietnia 2010

recycling x2






Najpierw skusiło mnie nowe wyzwanie i ze stuletniej odziedziczonej po babci brązowej flanelki w granatowe prążki uszyłam cos na kształt sukienki. A że nie szyję właściwie ubrań to bardzo jestem z niej dumna:)
Później dobrałam się do worków gdzie gromadzę ścinki i powstała nowa podusia dla Marcepana, który natychmiast się na nią wpakował i właśnie smacznie śpi. Miłego wieczoru wszystkim śpiochom!

Gdańsk piątkowy