wtorek, 15 czerwca 2010

ciocia





No to nadszedł czas na ciocię z psem, którą sfotografowałam nad osiedlowym stawem:)
Tym razem czesankowe włosy filcowałam na sucho i udało się- są idealne na taką bombkową fryzurkę, w dodatku wczepiają się w łepek lali i nie trzeba ich ani przyszywać ani doklejać.