poniedziałek, 16 sierpnia 2010

wracam:)

Uuu, takiej przerwy wakacyjnej to jeszcze nie było. Tak się jakoś składało, że przed wyjazdem mieliśmy gości, potem dopinaliśmy masą spraw przedwakacyjnych a po powrocie wpadłam w młyn pracowy i nadal nie mogę się odnaleźć. Nawet nie wiem od czego zacząć, bo wakacje wcale nie przeszkadzają w działaniach twórczych i jak się łatwo domyślić moja produkcja też nie stanęła w miejscu. W samochodzie świetnie robi się na drutach więc mam sweter na ukończeniu a lalom szyłam mnóstwo przygotowanych wcześniej drobiazgów dających się uszyć ręcznie (czasem tak jest nawet wygodniej). Wszystko to już niebawem ale na pierwszy post wyselekcjonowałam zdjęcia z Muzeum Zabawek w Kielcach. Kielce marzyły mi się od dawna, własnie z powodu tego wyjątkowego miejsca i rzeczywiście warto było. Zobaczcie! A po muzeum była kawka i studiowanie katalogu z wystawy:)