piątek, 10 grudnia 2010

Kajtek i post poniekąd zbiorowy

Pewnego wieczoru przydarzyło mi się "odszycie" po raz trzeci psa Kajtka, którego w pierwotnej wersji zobaczyć można TU. Pozostałe prace też posunęły się do przodu o kilka kroków: skończyłam siostry Majkę i Amelkę, odkrywając przy okazji jak fajnie można uszyć butki ze skóropodobnego czegoś:) Muszę się zaopatrzyć w takie skórki, zamsze albo ich imitacje- na butki są idealne (łatwo się wkłada takie obuwie i zdejmuje). Poza tym szykuję kolekcję ubranek dla pewnej lali: sweter z bałwanem zrobiłam zainspirowana wspomnieniem o własnym swetrze z dzieciństwa. I jeszcze rajstopy dla panny młodej- to było trudne zagadnienie ale udało się, a panna młoda w całości i z panem do kompletu już wkrótce. Ogólnie mówiąc nadal chaos i dużo zabawy. Bardzo słonecznie Was pozdrawiam!