poniedziałek, 24 stycznia 2011

panna Marianna

Och och och, tym razem wyszła mi pastereczka, prawie czerwony kapturek, gdyby nie to, ze bordowy:) w każdym razie dziewczę jest bardzo wiejskie z kogutami i kurami na piersi oraz krową na kieszonce, oraz na bioderku. Kapturek byłby nawet czerwony, gdybym akurat natrafiła na odpowiednia ilość czerwonej włóczki w momencie kiedy rzucałam się w zasoby włóczkowe z dzikim wzrokiem i nowym zamysłem. Pozdrawiam Was poniedziałkowo i słonecznie! Jeśli chodzi o poprzednią pannę to wygrała Aurelia, choć miałam niemałe wątpliwości:)





Aaa, bardzo ważna uwaga- w tle (na białej kartce) jest rysunek, który dostałam od Matyldy na imieniny: ta wysoka do ciocia Aga żąglująca maszyną do szycia a ta niższa to Matylda z lalą. W tle numer dwa (czyli papier pakowy) jest rysunek od Konrada, również imieninowy:)

7 komentarzy:

folkmyself pisze...

Niby wiejska a jakie modne buty ma!

Jaga pisze...

uwielbiam Twoje lale..
Śliczności koleżanko pokazujesz

Jagna pisze...

Super! I widzę,że już użytek z guzikowych zakupów robisz :)
Pozdrawiam serdecznie

Violetka pisze...

Kobieto kochana i co ja mam napisać...zatkało mnie i tyle!!! Aga jesteś niesamowicie utalentowana i twoje lale zachwycają mnie najbardziej na świecie!!! Ten kapturek...no genialnie wygląda no!!!! :) Pozdrawiam serdecznie i lecę jeszcze podziwiać zdjęcia i te rysunki w tle oczywiście :0

Aga Plieth pisze...

Kochane, bardzo jesteście dla mnie łaskawe, dzię-ku-ję:)
Jagna, oczywiście, guziki poszły w ruch już pierwszego dnia, a jak Twoje? Sprawdzają się?

Betsy Petsy pisze...

Bardzo sympatyczna, jak wszystkie Twoje lale, są piękne i zachwycają detalami :)

Kasia pisze...

Sama bym chciała mieć taką spódnicę (w moim rozmiarze :))