piątek, 11 marca 2011

Inka i Iga

Inka i Iga to kuzynki. Mama Inki jest wspaniałym fotografem i zakochałam się już na początku w zdjęciach dziewczynek. W dodatku Pani Magda tak bardzo nie mogła doczekać się lal, że uszyła już kilka dodatkowych spódniczek i bluzeczek:) Dzisiaj wreszcie dziewczyny ruszą do domu i mam nadzieję, że będą się dobrze bawić. Jak widzicie zrobiłam bagietkę z modeliny (a przy okazji kilka innych miniaturowych wypieków). I również jak widać powyżej nie zrobiłam jeszcze nowego bannera:) ale będzie! Na pewno będzie tylko czasu zabrakło:) Miłego piątku Wam życzę dziewczyny!



10 komentarzy:

antilight pisze...

wypieki są świetne! jak żywe :) Az chciałoby sie je zjesc

cassia.wu pisze...

Niesamowite są Twoje lale!!!! Pieczywko wygląda bardzo smakowicie:))

Aga Plieth pisze...

Dziękuję dziewczyny, jeśli chodzi o pieczywo to przesadziłam z lakierowaniem bo pod ręką był tylko bardzo błyszczący lakier a ja już nie mogłam się powstrzymać:)

jola_zola pisze...

i Dziewzyny i pieczywo... nic, tylko schrupać!
cudownesą...

lucy z mazur pisze...

Pieczywko aż pachnie,nawet przez monitor,a lalki cudne

Betsy Petsy pisze...

Piękne lalki, oczy bardzo mi się podobają ! Pieczywko rewelacja!

folkmyself pisze...

Mniam śniadanko!
Cudne pasiakowe nogi!

monika pisze...

Zazdroszczę tej precyzji :) Pozdrawiam

ebris pisze...

ten sweterek z psiakiem to sama bym chętnie nosiła! gdyby tylko był w moim rozmiarze... o.O :D

Magdalena pisze...

cudeńka :)

bagietka m.in. z tego powodu, ze Inka je wylacznie suche bułki - zadnych kanapek