poniedziałek, 24 stycznia 2011

panna Marianna

Och och och, tym razem wyszła mi pastereczka, prawie czerwony kapturek, gdyby nie to, ze bordowy:) w każdym razie dziewczę jest bardzo wiejskie z kogutami i kurami na piersi oraz krową na kieszonce, oraz na bioderku. Kapturek byłby nawet czerwony, gdybym akurat natrafiła na odpowiednia ilość czerwonej włóczki w momencie kiedy rzucałam się w zasoby włóczkowe z dzikim wzrokiem i nowym zamysłem. Pozdrawiam Was poniedziałkowo i słonecznie! Jeśli chodzi o poprzednią pannę to wygrała Aurelia, choć miałam niemałe wątpliwości:)





Aaa, bardzo ważna uwaga- w tle (na białej kartce) jest rysunek, który dostałam od Matyldy na imieniny: ta wysoka do ciocia Aga żąglująca maszyną do szycia a ta niższa to Matylda z lalą. W tle numer dwa (czyli papier pakowy) jest rysunek od Konrada, również imieninowy:)