wtorek, 12 lipca 2011

Józefina czyli lalkoszczur

Zdarza się, że strzela we mnie pomysł/ piorun i natychmiast muszę spróbować uszyć "to coś". Ostatnio była to lala z profilem, a w swojej karierze uszyłam tylko dwie takie panny, za każdym razem szczurowate z buzi, ale dość sympatyczne mimo wszystko. Nic się nie zmieniło. Trzecia też jest szczurowata. I miła! Ale szczurowata... Poznajcie Józefinkę, która otrzymała pasiasty sweterek, jeansową spódnicę i zapinaną na zatrzask torebeczkę już w dniu swoich narodzin:)