czwartek, 14 lipca 2011

bawełniane wesele

Dziś pokażę Wam przemiłą londyńską rodzinkę, którą uszyłam ostatnio na ich drugą rocznicę ślubu. Sirpa (mama) zamówiła u mnie lale ponieważ druga rocznica, gdybyście nie wiedzieli (ja naturalnie nie miałam pojęcia!) zwie się bawełniana i jest to okazja w sam raz na uszycie lal, prawda? Bardzo się cieszę, że miałam okazję ich ulalowić i mam nadzieję, że lale dotrą na czas.