poniedziałek, 3 października 2011

kupowanie

Byłam pewna, że cytowałam tu już kiedyś taki tekst Świetlickiego, ale to musiało być w innym życiu, bo nie ma go w tekstach:) W każdym razie brzmi on tak:

KUPOWANIE

Ryż, bo ryż.
Gazeta, bo program TV.
Szpinak, ponieważ brak mi wyobraźni.
Czosnek, bo do szpinaku.
Sok marchewkowy, bo tak.

Papierosy, gdyż bez nich zmarłbym.
Jajka, bo są przydatne.
Jogurt, bo jogurt.
Seler, bo taki kaprys.

Ryba, albowiem jeszcze nie jesteśmy
w Erze Wodnika.

Świetlicki zapomniał jednak o herbacie! Herbata- bo opakowanie:) Tak byłoby w mojej wersji z soboty. Nieczęsto tak mam, a już na pewno nie przyznawałam się do tego na blogu, ale kiedy zobaczyłam w sklepie TE OPAKOWANIA, zakochałam się bez reszty:) I tak pierwszy reklamowy post za mną!? No cóż, herbatki są organiczne i zdrowe więc niech tak będzie:) Miłego poniedziałku Wam życzę!