piątek, 27 stycznia 2012

hu hu ha zima zła

Nie pokazywałam tu jeszcze serii lalczynych sweterków, które zostały zamówione rok temu z prośbą, żebym na święta zdążyła:) Zdążyłam! W planie było zawieszenie ich na choince a dopiero potem wykorzystanie do zabawy... Ciekawe jak to wyglądało później, czy w ogóle trafiły na choinkę i ile na niej powisiały? Ewa, napisz koniecznie:) Sweterki robi się przyjemnie, szczególnie podczas długiej jazdy samochodem (bo ja nie prowadzę) ale w domu zawsze jest coś ważniejszego do zrobienia. W każdym razie cieszę się, że jakoś się udało.
A teraz o wczorajszym znalezisku. Zobaczcie- cały pakiet miniaturowych czapeczek (idealnych na moje lale i świeżutkich) znalazłam w osiedlowym lumpeksie. Kto je robił tak starannie i dlaczego? Czy jakaś starsza pani miała lalkowego świra czy przeprowadzono warsztaty dziewiarskie w domu spokojnej opieki? Nie zgadnę, ale bardzo mnie wzruszają i oczywiście już myślę o zimowej kolekcji na przyszły rok. Żeby lalom uszy nie marzły:)






22 komentarze:

Anecia pisze...

Jestem zachwycona Twoimi pracami! Lalek w Internecie jest bardzo, bardzo dużo, ale te Twoje... są unikatowe, jedyne w swoim rodzaju!
Szycie lalek i innych zabawek jest Twoją pracą, czy pracą po pracy?:)
Pytam, bo ciekawa jestem skąd masz na to wszystko czas.
Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie, choć u mnie skromniej :)

Blue-Anna pisze...

boskie sweterki:)

Ewa pisze...

Długo Cię nie było, ale jak już wracasz to zaskakujesz wspaniałymi pomysłami. Sweterki cudne, poprostu cudne, a czapeczki.... wiem, że wykorzystasz najlepiej jak potrafisz;) Pozdrawiam

ewa zła pisze...

Świetne sweterki! Już któryś raz z rzędu obiecywałam sobie, że w adwent pogodzę się z drutami i zrobię sobie takie na choinkę... a wyszło jak zwykle =(
Może zdradzisz mi, jak zabrać się za taką drobnicę?

szyju szyju... pisze...

Przepiękne sweterki...takie manufakturowe majstersztyki :P A czapeczki też wspaniałe.. :)

ystin pisze...

ależ śliczne maleństwa! i sweterki i czapeczki! raj dla małych dziwczynek!

antilight pisze...

Sweterki są niesamowite wręcz. Takie maluchy a tak starannie je zrobiłaś i jeszcze we wzorki. Jej chciałabym nie mieć dwóch lewych rąk i nauczyć się dziergać na drutach jak Ty :)

Koroneczka pisze...

Jakie słodziaki maleńkie! śliczne!

Dziabka pisze...

Jakie dopracowane te sweterki! :) Sama bym mogła takie nosić... A czapeczki to rzeczywiście fajne znalezisko!

ebris pisze...

jakie ociupinki:D podziwiam dłubanie w samochodzie, ja ze swoją chorobą lokomocyjną mogę tylko pomarzyć o kreatywnym wykorzystaniu czasu podróży;)

Jaszmurka pisze...

Fantastyczne są te sweterunie! No coś pięknego :D

Katarzyna pisze...

sweterki z norweskim wzorem są giciarskie! a czapeczki wyglądają nie jak dla lalek tylko... yyyy jakby to powiedzieć... czapeczki na penisa ;)takie jakieś głupawe mam skojarzenia, ale mnie się wszystko kojarzy ...

iza pisze...

takie skandynawskie te Twoje sweterki :)swietne :)

Wygodna pisze...

Prześliczne te Twoje sweterki! I modne:) I az mam ochotą wydziergać sobie takie maleństwa:)

Wilktoriaa pisze...

Uwielbiam do Ciebie zaglądać! Lalki są fantastyczne! A te dziergadła są przeurocze! Gratuluję cierpliwości - ciekawa jestem ile trzeba jej na takie malutkie wyroby:)

Betsy pisze...

Przepiękne są! Napatrzec się nie mogę na te maleństwa :)

Aktoza pisze...

Błagam zrób jakies candy!! Ja chcę wygrać taki sweterek, i ubrać w niego moją komórkę! Szczególnie jeden mi sie spodobał. Można u Ciebie kupić ten bladoniebieski w białe "v" ?

Aktoza pisze...

Hej, odezwij się proszę:) Chciałabym kupić ten sweterek, a może dwa nawet. Świetne są. A już szczególnie ten szaroniebieski <3

Magda pisze...

Śliczne prace! Sweterki są genialne :)

dollhouse-miniatures-by-kia pisze...

sweterki są rewelacyjne, sama chciałabym taki, niekoniecznie w wersji mini :D

Aga Plieth pisze...

Oj Dziękuję Wam bardzo, sama chciałabym mieć niejeden z nich w wersji XL, ale cierpliwości do większych form mi brakuje:) Niestety! Katarzyno droga, już się boję dalszych skojarzeń:)
Aktoza, sweterki poszły w świat i w najbliższym czasie nie planuję kolejnych (trzeba odpocząć od tematu) ale może za rok na zimę...
Anecia, dzięki, robię wszystko, żeby mieć czas ale w pewnym momencie trudno jest powiedzieć co jest pracą a co nie jest. Właściwie wszystko co robię sprawia mi frajdę. Zajrzę do Ciebie na pewno!

anua pisze...

Przeurocze:) zazdroszczę talentu! zawsze chciałam nauczyć się szyć i robić na drutach, ale jakoś nie było mi po drodze (może w końcu nadrobię). Pozdrawiam!:)