środa, 29 lutego 2012

lala Agnieszka

Portretowa lala szyta na walentynkowe zamówienie ukochanego Agnieszki. Z uroczymi detalami typu różowa opaska z uszkami i naszyjnik z imieniem, który udało mi się jakoś wypleść z drutu. Podobno się podobała, z czego bardzo się cieszę.






Czasami zastanawiam się nad tym jak ubrałabym swoją lalę portretową, której nigdy nie uszyłam i pewnie długo jeszcze nie uszyję z braku decyzji... bo zupełnie nie mam pojęcia:) Dobrego dnia Wam życzę!

9 komentarzy:

ebris pisze...

no tak, szewc bez butów chodzi ^^
lala tradycyjnie śliczna, ale tyci naszyjnik po prostu wgniata!

Betsy pisze...

Pięknie, jak zawsze ! Ta dbałość o szczegóły jest fantastyczna :)

----------

jedyne co mi się nie podoba to to, że trzeba pod komentarzem nagimnastykować się by wpisać dwa bardzo niewyraźne słowa :/

Aga Plieth pisze...

Betsy, mi tez sie nie podoba, ale jak to zmienic? Wiesz może? Ja to tak raczej po omacku z bloggerem:(

Jolinka pisze...

Jak zwykle jestem zachwycona:)

Jeśli chcesz pozbyć się tych niewyraźnych napisów pod komentarzami musisz wejść w ustawienia - następnie w zakładkę komentarze i zaznaczyć by nie pokazywało weryfikacji obrazkowej :)

piecuchowo pisze...

świetny pomysł z imieniem.piękności, pozdrawiam Piecyk

AnaYo pisze...

Całość wymiata, mały naszyjnik, malutkie ubranka, buciki nad którymi stale się zastanawiam jak ty je u licha zszyłaś i te wyraźne niebieskie oczy... podziwiam.

angela pisze...

Podobno się podobała? Żartujesz? Możesz byc pewna, że obdarowana była zachwycona. Lala genialna :)

antilight pisze...

lala jak ta lala :) piękna, i ten wisiorek, majstersztyk :)

Aga Plieth pisze...

Jolinka, bardzo dziękuję za pomoc, ustawiłam:) Mam nadzieję, że jest już łatwiej.
Jeśli chodzi o lale to jak zwykle bardzo Wam dziękuję, pamiętajcie, że nie ja sama wymyślam te detale do odtworzenia tylko zamawiający i to jest największa zabawa właśnie. Pomysł z wisiorkiem jest oczywiście zasługą ukochanego portretowanej- tu zachwyca spostrzegawczość:)