piątek, 27 kwietnia 2012

co zrobić ze starym swetrem?

Uszyć miśka! Albo zająca/ króliczka, co kto lubi. Obiecałam kontynuację miśkowego wątku i proszę jaka jestem konsekwentna a i przerwa między postami krótsza będzie:) Miśki szyje się szybko i miło, jeśli sweter jest sfilcowany to nie rozciąga się jakoś specjalnie, więc na mojej zwykłej nie- overlockowej maszynie dałam radę. Noski są z kulek filcowych przeciętych na pół, doklejonych i przyszytych na brzegu, oczy guzikowe standardowo a brygada, póki była w komplecie urządzała sobie pogaduchy na półce. Na święta zające się wyprowadziły...







9 komentarzy:

gabraj pisze...

Misiaczki są po prostu cudowne. Podziwiam Twoje pomysły i zaglądanie do Ciebie sprawia mi wielką przyjemność.Pozdrawiam dzisiaj już słonecznie.

szyju szyju... pisze...

Śliczne..i wcale nie wyglądają na uszyte ze starego swetra. I takie kształtne są!!!!! Super!!!

ebris pisze...

jeeej, jakie słodkie tłuścioszki:D mam tylko nadzieję, że w te święta nie wyprowadziłaś ich... do gara...O.o :D

Wiola pisze...

świetne:)

ABily pisze...

jakie cudne misie:)

szyjnia pisze...

GENIALNE!

Panna Kropka pisze...

Ślicznoty!!! Nic tylko tulić i tulić ;)

zapaLov pisze...

Twoje prace są fantastyczne, możesz z powodzeniem szyć kukiełki to teatrzyku. Zapraszam do siebie (blog o projektowaniu, szyciu itp) http://www.zapalov.blogspot.com/

Aga Plieth pisze...

Dziękuję! Hehe, Ebris, za nic w świecie, ja jestem wegetarianką a swetrów też nie jem:) Zające zostały rozdane w ramach zająca oczywiście. ZapaLov, na pewno zajrzę!