poniedziałek, 11 czerwca 2012

marynarz i jego syrenka

Czyli ślubna para, którą fascynuje żeglarstwo:) Oczywiście pomysł na syrenkę i marynarza nie był mój tylko zamawiających, ale przyznam, że sprawił mi dużo radości. W dodatku syrenka ze zdejmowanym ogonem okazała się być marzeniem wielu małych dziewczynek, powinna powstać cała seria syrenek jak sądzę... (najlepiej różowych!) Gdybym tak znalazła tkaninę w rybią łuskę- cóż byłoby to bardziej prawdopodobne:)













23 komentarze:

karolina-g pisze...

jak zwykle rewelacyjne wykonanie.
z wielką przyjemnością oglądam Twoje "produkcje".
a tkanina w rybią łuskę wcale nie jest niemożliwa :)

cassia.wu pisze...

REWELACJA!!!!!!

Betsy pisze...

Przepieknie! jak zawsze zachwycasz detalami :)

szyjnia pisze...

ach....

Pani Motylkowa pisze...

przepięknie wykonana para :)
bardzo mi się podoba :)

pozdrawiam

szyju szyju... pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
szyju szyju... pisze...

FANTASTYCZNA PARA !!!!!!

takie tam pisze...

Co za podobieństwo!!! genialne!
detale... idealne :) :) :)

KarolinaPe pisze...

Ojacie!!! dłużej milczeć nie mogę;) Fantastyczne dzieła i blog. Pozdrawiam.

angela pisze...

Cud Miód. Absolutnie :)

Anuszka pisze...

Zawodowe! Przeurocza syrenka :)

ebris pisze...

genialny pomysł i fantastyczne wykonanie!:D

Maryś pisze...

SUPER - syrenka ZNAKOMITA ;))))

szmaciane cudeńka pisze...

Jestem pod wielkim wrażeniem. Tworzysz piękne lale. Dopiero teraz trafiłam na Twojego bloga, ale napewno będę zaglądać tu często.
Pozdrawiam Ilona

antilight pisze...

Piękna para, wykonanie ogona i to, że jest zdejmowany to świetny pomysł. Bardzo fajnie dałaś sobie z tym radę :)

Roxi hand made pisze...

Jesteś niesamowita!!!

Silmarie pisze...

Niesamowite to mało powiedziane, sama tworze Tildy, ale Twoje dzieła to absolutnie coś fantastycznego :)

Halinka pisze...

Piękne prace!!! I do tego świetnie je przedstawiasz!!! Serdecznie pozdrawiam

beniaminka pisze...

Bardzo lubię te Twoje szyte portrety :) Detale i detaliki powalają na kolana. Moja córcia już od roku męczy mnie o taka właśnie syrenkę, ze zdejmowanym ogonkiem i również poszukuję materiału. Jest trudno bo syrenka ma być cukierkowa :)

Emilia lululu pisze...

Oniemiałam z zachwytu!!! Wszystko prześliczne chylę czoła i zapraszam na mojego bloga o mojej pasji szycia :) http://handmadebylululu.blogspot.co.uk/

agea pisze...

piękne wytwory, jak zawsze:)))

Elis pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Elis pisze...

Oj, coś namieszałam :-( podziwiam i pozdrawiam !