wtorek, 4 września 2012

trochę słodyczy


Długo mnie nie było, ale cały szereg lal czeka w kolejce, żeby się Wam zaprezentować:) więc było... pracowicie! Tymczasem udało mi się skończyć ptaszkową karuzelę, którą postanowiłam zacząć ten aktywny czas publikowania i prezentowania (hehe, zobaczymy, trzymajcie kciuki). Ptaszkowa karuzela numer jeden powstała już jakiś czas temu dla znajomej dzidzi Poli, niestety robiłam ją w ostatniej chwili i nie zdążyłam sfotografować, więc nie mieliście też okazji jej zobaczyć. Mama Poli zrobiła mi niespodziankę i pokazała ją na swoim blogu TUTAJ.
Dzisiejsza karuzela jest właściwie kopią tamtej, ale nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie udoskonaliła:) Ma więc kilka innych detali i mam nadzieję, że małemu chłopcu, dla którego została przygotowana bardzo się spodoba.





10 komentarzy:

ebris pisze...

tylko trochę? jak dla mnie to całe mnóstwo słodyczy:) na pewno maleństwo jak i mama będą zachwyceni:D

cassia.wu pisze...

Przesłodkie!!!!

Idaadi pisze...

Jaka śliczna! Sama bym sobie powiesiła taką nad łóżkiem :D

asieja pisze...

cudowności

Betsypetsy pisze...

Przepiękna karuzela!

May pisze...

obie karuzele są świetne...kolorki,detale...śliczne :)

antilight pisze...

Jest przeurocza. Uwielbiam tego ptaszka z beretem!

neilii pisze...

cudowne sa te ptaszki, ojej az mi sie zachcialo takich w sypialni :))

magnolienrinde pisze...

Ptaszkowa karuzela jest piękna! Pod taką mogą śnić się same kolorowe sny:)

ystin pisze...

przesłodkie!
chyba nie tylko ja tak myśle, bo walsnie zauwazyłam identyczny komentarz♥