wtorek, 13 listopada 2012

poduszkowiec

Tego pana nie wymyśliłam, tylko szyłam według podesłanej inspiracji. Wyszedł śmieszny a pierwowzór był w całości robiony na drutach. Gdybym jednak miała go wydziergać zajęłoby to z miesiąc pewnie:) Wełniane swetry, które gromadziłam do szycia misiów grubasów sprawdziły się idealnie. W dodatku jest bardzo jesienny, prawda?





11 komentarzy:

Katarzyna pisze...

Ufoludek

Betsypetsy pisze...

Piękny i sympatyczny :)

Marta F. Sitarska pisze...

Słodziak!

suriart pisze...

Bardzo czarujący stworek:)

antilight pisze...

Pięknie sobie z nim poradziłaś :)

kawaleksiebie pisze...

Taki trochę ślimak bez muszelki:) Rewelacyjny!

Agniesz pisze...

Ale cudowny!! :)

May pisze...

Świetny stwór! super kolorystyka,bardzo mi się podoba:)

Satisfy my soul pisze...

http://satisfy-my-soul-blog.blogspot.com/

ZAPRASZAM DO UDZIAŁU W KONKURSIE

Pozdrawiam :*

zakrecona kurka pisze...

Niezły pomysł :)

Pati Lo pisze...

Bardzo fajny blog zapraszam.
http://pullipy.blogspot.com/