wtorek, 13 listopada 2012

poduszkowiec

Tego pana nie wymyśliłam, tylko szyłam według podesłanej inspiracji. Wyszedł śmieszny a pierwowzór był w całości robiony na drutach. Gdybym jednak miała go wydziergać zajęłoby to z miesiąc pewnie:) Wełniane swetry, które gromadziłam do szycia misiów grubasów sprawdziły się idealnie. W dodatku jest bardzo jesienny, prawda?