środa, 6 lutego 2013

wielbicielka koników Pony

Czyli Gosia:) Strój jak to u mnie- ze zdjęć prywatnych, ale mogłam poszaleć i uszyć dodatkową sukienkę, gdzie konik Pony znalazł swoje miejsce. Podobno Gosia jest głównie uśmiechnięta a u mnie taka rozmarzona wyszła... Szczęśliwie marzycielska mina w zabawie wydaje się uniwersalna:) Dobrego dnia Wam życzę!







6 komentarzy:

anita sie nudzi pisze...

jejku jestem pod ogromnym wrażeniem nie tylko lalek,ale ubranek! bluza z kapturem,dla mnie mistrzostwo świata

szmaciane cudeńka pisze...

Jak zawsze lala cudna.
Ale aż mi słów zabrakło jak zobaczyłam te cudne szydełkowe sandałki. Są boskie.
pozdrawiam ilona

Elis pisze...

:-)

Bea pisze...

wow! :) bosko!

Kasia Robi Sweter pisze...

Jejku, jak tutaj cudownie na tym blogu, nie chce mi sie stad wychodzic, moglabym tak godzinami ogladac te lale.

Joanna Cwynar pisze...

Jak zwykle lala bajeczna, a sandałki? cud-miód-malina :)