środa, 20 marca 2013

Karolinka

Dzisiaj chciałabym Wam pokazać lalę Karolinkę, czyli temat trudny, bo lalę tą musiałam przemalowywać. Tak! Wcale nie jest tak, że za każdym razem lalowe buźki się udają bez zarzutu:) Czasami wymagają poprawek, ale same/ sami zobaczcie. Karolinka to dzielna dziewczyna, która mimo młodego wieku ma za sobą dużo bolesnych przeżyć, więcej można o niej przeczytać TU (i zobaczyć ją na zdjęciach też naturalnie).  Niestety Karolinka bardzo się zbuntowała przy pozowaniu do zdjęć i mimo usilnych prób mamy- każde było  jakoś pod kątem, na każdym wyglądała inaczej...

Pierwszą buźkę namalowałam ze zdjęcia na którym była uśmiechnięta ale lala, która wyszła, nie przypominała jej jakoś specjalnie, druga buźka malowana jest z innego zdjęcia i tu jest zdecydowanie lepiej z podobieństwem. Jak widzicie, zdarzają się takie niemoce i nigdy nie wiadomo- uda się tym razem czy się nie uda? Malowanie buź to najtrudniejsza dla mnie część całego zadania.






poniedziałek, 18 marca 2013

pan doktor anielski

Czyli prezent dla pana doktora, który podobno spisuje się na medal:) Wprawdzie jest chirurgiem, ale stetoskop wydał się najlepszym atrybutem, żeby podkreślić doktorowatość... Stetoskop to kombinacja drutu, gumki, czarnej taśmy samoprzylepnej i guzików, ale najważniejsze, że ta kombinacja nie rozleciała się w drobny mak:) Wprawdzie lale anielskie kojarzą się z tildami i miałam obawy jak taki pan się odnajdzie z puchatą poduchą skrzydeł na plecach, ale chyba się odnalazł. I oby poczuł się doceniony!