poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Olga

Szykujecie się do majówki czy już odpoczywacie? My się własnie pakujemy, ale przed wyjazdem chciałam jeszcze pokazać Wam lalę Olgę. U tej lali cieszyłam się znów drobiazgami: bransoletka z przywieszką, zegarek i ta koszula w różową kratkę... trampki w grochy! To była dobra zabawa i sama lala ma taki odrobinę wakacyjny charakter, prawda? Życzę Wam udanych małych wakacji, nawet jeśli spędzacie je w domu:)








piątek, 26 kwietnia 2013

koszula



Pamiętacie tego pana?


Tak, to mój tato:) Swoja lalę- podobiznę dostał na gwiazdkę i od tego czasu lala przeżyła nawet jedną podróż z moją mamą- jako przytulanka.
Ponieważ zbliżały się imieniny taty a ze wszystkich możliwych źródeł słyszeliśmy, że w tym roku prezentowym hitem dla taty będą jeansowe koszule, mąż podsunął mi pomysł uszycia takiej koszuli- w skali mini oczywiście! Bałam się, bo możliwości przymiarek nie było, ale jak widzicie udało się a największą frajdę z tego wszystkiego miałam chyba ja:)





środa, 24 kwietnia 2013

narciarz

Nie jest to wprawdzie najlepszy sezon na taką lalę, ale przecież nie będę Wam jej pokazywać w lecie a do zimy nie wytrzymam! Oto pan narciarz. Jak wiecie lubię wyzwania i lubię to, że za każdym razem szyję coś całkiem innego co zazwyczaj wymaga przemyśleń technicznych, jakiejś modyfikacji wykroju albo innych rozrywek. To są moje pierwsze narty, buty narciarskie i autorski sposób mocowania na gumki i guziki:) Pierwsze też zdejmowane okulary, słoneczne jest niestety znacznie trudniej zrobić... Obiecuję, że już nic bardziej zimowego się tu nie pojawi w najbliższym czasie. Ciepłej wiosennej bryzy życzę.









piątek, 19 kwietnia 2013

pani Gosia

Pani Gosia zmienia pracę, ale w starej pracy jest opiekunką galerii, której towarzyszą trzy cudne stworki: lisek, wróbelek i coś jakby pies i kot w jednym:) Musiałam ją uszyć ze wszystkimi zwierzakami, bo to pamiątka od pracownianych kolegów i koleżanek. A ja uwielbiam takie wyzwania! Samych bohaterów tez Wam pokazuję, żeby nie było, że sobie coś wymyśliłam...










środa, 10 kwietnia 2013

rano wygląda to tak...

Jako, że niewiele robię zdjęć lalom przed ich ukończeniem i niewiele jest zdjęć z "pracowni" (bałagan, chaos i wstyd w związku z nimi!), dziś postanowiłam przełamać bariery i jednak go obfotografować, a co tam! Teraz już wiecie jak wyglądają lale oczekujące na doszycie głów i rąk i jakie piękne chmurki wypełniacza oczekują na mnie rano:) Dobrego, twórczego dnia Wam życzę!