czwartek, 16 maja 2013

delikatna panna Oliwka

i kot! Lala Oliwka prezentuje się Wam w swojej ulubionej czarnej sukieneczce, moich ulubionych podkolanówkach w grochy (ach jak miło było je stemplować w te groszki!), w białym sweterku oraz z ulubionym towarzyszem/ towarzyszką raczej, kotkiem szaraczkiem. Mam nadzieję, że mają mnóstwo nowych przygód z panną Oliwką we własnej osobie.









11 komentarzy:

angela pisze...

Cudowna :D i jeszcze te podkolanówki :D rządzisz! :)

KarolinaPe pisze...

Genialna! Jestem zachwycona...

Tynka pisze...

skarpeciochy są przesłodkie :D

Zapomniana Pracownia pisze...

Kot jest po prostu cudowny!

magnolienrinde pisze...

Ja nie wierzę... Jak można zrobić tak idealne mini-podkolanówki:) Wielki podziw!:)

SabinaAnna pisze...

...i ten kot! <3 czapki z głów!

Aga Plieth pisze...

Dziękuję Wam bardzo! Podkolanówki są uszyte z tiszerta (odrysowałam tylko kształt lalowej nóżki) a u góry wykończone ściągaczem z jakiegoś białego cienkiego sweterka- to im nadaje wygląd "prawdziwych".
Kot cudowny? Każdy kot jest cudowny! Koty już tak mają:)

Betsypetsy pisze...

Detale zachwycają, jak zawsze :)
Kot i skarpeciątka są przeurocze!

Aga Plieth pisze...

Dzięki! Detale są najprzyjemniejsze:) to widać...

cassia.wu pisze...

Piękna :)

Aicena pisze...

jestem pod wrażeniem talentu :) rewelacyjne laleczkowe cuda, pozdrawiam serdecznie