poniedziałek, 13 maja 2013

Milenka na żywo

Dostałam dzisiaj dwa piękne zdjęcia od mamy Milenki. Zobaczcie jaką niespodzianką była dla niej lala. Ja jestem w takich momentach bardzo wzruszona i troszkę brakuje mi słów:)



9 komentarzy:

anita sie nudzi pisze...

muszę przyznać,ze trwała z tak rozdziawioną buzią dobre kilka minut :p (połowa gości też)

mamaolgi pisze...

To jest coś! Niesamowity prezent, to i wzruszająca uciecha:)

Makówka- Agnieszka Sieńkowska pisze...

Prezent cudowny,doskonały! Wpisuję sobie pomysł do notatnika i zgłaszam się do Ciebie, gdy będzie okazja :)

penny pisze...

jestes Wielka!. To jest niesamowite jak wspaniale ujmujesz wyraz oczy kazdej z lal. Nie ma watpliwosci ze kazda lala to osobne i niepowtarzalne stworzenie. I te oczy - to jest talent aby tak odtworzyc wyraz oczu modela na twarzy lali.
oooo....brawo....

magnolienrinde pisze...

Jak pięknie! Taka radość daje poczucie spełnienia, prawda? Dla takich chwil warto tworzyć! Pozdrawiam serdecznie i gratuluję:)

rosaliaa pisze...

to dla niej prawdziwa niespodzianka, prezent który zapamięta na zawsze.
najlepsza lala do kochania, od mamy :D

Aicena pisze...

:) jaka szczera radość na twarzy dziewczynki :) coś pięknego :)

szyju szyju... pisze...

Sliczności :)

Aga Plieth pisze...

Dziewczyny,takie zdjęcia to jest dla mnie największa nagroda i zaszczyt i tak się cieszę jak mogę Wam pokazać coś takiego na blogu. Że mogę tą radochę dzielić, Wy albo same wiecie bo szyjecie albo czujecie doskonale jak to jest. Najwięcej zresztą widać w oczach:) Uściski, dziękuję za każdy komentarz, bez Was nie byłoby takich chwil.