wtorek, 21 maja 2013

z bocianem

Szyłam już lale z ulubionymi kotkami, pieskami, misiami a nawet ulubionym małym szczurkiem, ale bocian to jest pierwszy w mojej karierze. Bocian dla dziewczyny, która podobno kocha bociany. Para szyta na okazję ślubu, w strojach zupełnie zwyczajnych, choć nie powiem- torba pana młodego sprawiła mi ogromną frajdę! Ach, a okulary zostały domalowane później, kiedy okazało się, że jednak wciąż są na nosie :)










11 komentarzy:

Elis pisze...

Chylę czoła!

Ana Grey pisze...

hello!
jak zwykle niezwykłe, a torba świetna!
Pozdrawiam!

gabraj pisze...

Jesteś jedyna w swoim rodzaju. To są cudeńka.Pozdrawiam.

Aga Plieth pisze...

Dziękuję, jesteście bardzo kochane :)

Elka S. pisze...

Uwielbiam Twojego bloga i nie mogę przestać podziwiać :)

antilight pisze...

Urocza para :) Z bociana wybrnęłaś bosko :))

magnolienrinde pisze...

Dzieła sztuki!

Aga Plieth pisze...

Elka S. cieszę się! Dziękuję!
Antilight, wybrnęłam to dobre słowo:) Nawet nie wiesz ile czasu zajmuje mi zastanawianie się "jak to zrobić" :)
DZIĘKUJĘ Wam za Wszystkie przemiłe komentarze!

mcdulka pisze...

znalazlam
zachwycilam sie
zostaje

P.S. cudnie tu!

Peacock pisze...

Ale Ty jestes uzdolniona. Twoje lale sa bardzo oryginalne. Jeszcze sie z takimi w zyciu nie spotkalam. Wyraz twarzy Milenki mowi wszystko. Sprawilas jej wiele radosci :)

Miły Drobiazg pisze...

Piękne Twoje lale, inne niż wszystkie, takie rzeczywiste.