poniedziałek, 24 czerwca 2013

Pani Iza

Pierwszy raz otrzymałam maila od obdarowanej swoją podobizną pani nauczycielki, mam nadzieję, że nie pogniewa się jeśli go zacytuję:
"Wczoraj otrzymałam  prezent od rodziców dzieci, które miałam przyjemność uczyć przez trzy ostatnie lata.
Dostałam lalkę. Lalkę, która wygląda tak, jak ja. W dalszym ciągu wzruszenie nie pozwala mi na wyrażenie tego, co czułam, kiedy otworzyłam pudełko z prezentem...Niezwykłe dzieci, niezwykli rodzice i prezent także niezwykły..."
Wyobrażacie sobie moje wzruszenie? :) A oto jak powstawała i wyglądała sama lala:











Życzę Wam pięknego poniedziałku!

11 komentarzy:

Elis pisze...

Jesteś niesamowita. I szczęśliwa, że umiesz malowac twarze. Bo o ile ja radzę sobie z ciałkiem i ubiorem, to
twarzy namalowac nie potrafię :-

Miły Drobiazg pisze...

Lala świetna, nie dziwię się, że nauczycielka była wzruszona - taki niezwykły prezent. Będzie go pamiętała całe życie. Pozdrawiam.

angela pisze...

To rzeczywiście niezwykły prezent :)

magnolienrinde pisze...

Ale fajnie:) Miło jest dostać taki prezent. A te chodaki powaliły mnie na kolana:) Dzieło sztuki!

Mrs-Pereira pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Mrs-Pereira pisze...

Podziwiam, masz taką cierpliwość do szczegółów - perfekcjonistka! :)))

Magdalena Zet pisze...

Cudowna! :)

antilight pisze...

Zdumiewasz mnie ilością detali, te okulary i buty są mega!

Allienor pisze...

Niesamowite podobieństwo.
Myślę, że prezent o wiele więcej znaczący, niż osławione złota biżuteria czy bon do SPA. I super nauczycielka, że potrafiła to docenić.

Aga Plieth pisze...

No własnie, super nauczycielka!:) Podobno "artystyczna dusza"... Bardzo Wam dziękuję za wszystkie miłe komentarze! Pozdrawiam!

MonikaN. pisze...

Zakochałam się w Pani blogu. Dawno mnie nikt tak nie urzekł swoim handmade ;) pozdrawiam ;)