poniedziałek, 22 lipca 2013

loczki

Jeszcze jedna nauczycielska lala czeka w kolejce, żeby się Wam zaprezentować a ja ostatnio nie miałam ani chwili, żeby tu napisać choć kilka słów. Jest to druga w mojej karierze lala z doszywanymi loczkami, a nie fryzurką filcowaną z wełny czesankowej. Te z wełny też bardzo lubię, chociaż włosy przypominają sztywny kask a nie włosy, ale jak tylko zapowiada się do portretowania ktoś z loczkami natychmiast zamawiam odpowiedni kolor w Świecie Pasji, o TU i frajdę mam ogromną. Loczki przyszywam pojedynczymi pasmami i jeszcze zabezpieczam klejem więc pracy jest sporo, ale efekt- uwielbiam. I jak Wam się podoba Pani Gosia? pozdrawiam słonecznie!
A poprzednia panna z loczkami wyglądała TAK :)







10 komentarzy:

anita sie nudzi pisze...

uwielbiam! i żałuję,że sama nie posiadam :]

hubka38 pisze...

Mistrzostwo świata!!!!!!!!!!!!

Koralikowa pracownia pisze...

Rewelacja! Cudna lala!
W tym roku moja córa kończy III klasę i to jest mój typ nr 1 na prezent dla Pani. Jaki jest czas realizacji zamówienia?

Aga Plieth pisze...

Dziękuję Wam! Koralikowa pracownio, odezwij się do mnie mailem:) biuro@mojepokoje.eu

szyjnia czyli bajzel manualny pisze...

Bardzo sympatyczna jest ta lala. Szkoda, że w mojej pracy nie ma zwyczaju obdarowywania prowadzących zajęcia, bo wiem co bym sobie zażyczyła :)

Aleksandra AK pisze...

Przejrzałam pobieżnie Twojego bloga, bo miałam tylko kilka minut. Niesamowite jest to co robisz. Te lalki i ich podobieństwo... jesteś niesamowita. Jakiej wielkości są Twoje lalki tak z ciekawości? Pozdrawiam,
Ola

mokah pisze...

ile kosztuje taka laleczka?

maría cecilia pisze...

Love, love, love your arte!!!
hugs from Chile

Aleksandra Kupis pisze...

Super Ci wyszło :) bardzo podobna
świetnie tu ;) czekam na kolejny post :* obserwuję <3
Blog modowy What is in the hat? Zapraszam ;) KLIK!

Pani Motylkowa pisze...

śliczna pani nauczycielka:)