wtorek, 4 czerwca 2013

zielsko

Jest 22 a ja dopiero odrywam się od maszyny :) Lal jednak nie będę Wam dzisiaj pokazywać, wszystkie są "w trakcie", jedne ubrane inne bez głów... wygląda to wszystko dość zabawnie ale tymczasem, chyba z tęsknoty za spacerem (znów!?)- kilka zdjęć z ostatnich dni. Zielsko zbierane było w lesie, oglądane z bliska, wkradło się też do domu w postaci różnej. Kolorowe cieszy oczy a zielone- myte i siekane (pokrzywa, mlecz, babka,  koniczyna) wylądowało w zamrażarce, będzie w sam raz do zimowych green smoothie's. Trochę pokrzywy postanowiłam tez ususzyć na herbatkę a skrzyp- na płukankę do włosów. Dobrej nocy, zielonych snów!